Ale ciekawy tydzień sie zapowiada może i mnie coś ruszy bo moja rwa kulszowa doprowadza mnie do szału do tego jeszcze Natalia nie śpi u siebie w lóżeczku bo lało cała noc więc spała z nami i ja sie nie wyspałam teraz zasnęła więc ide też się zregenerować.
Brzuch mnie troche pobolewa ale nic pozatym córcia jest już nisko bo jak się ruszy to mam wrażenie że już jest na zewnątrz a jak ma czkawke to ogólnie czuje ja już na samym wyjściu wizyte u gin mam dopiero za tydzień wiec nawet nie wiem czy mi się coś rozszeża czy nie
Wczoraj znowu troszke przepakowałam torbe bo cały czas sprawdzam czy mam wszystko i dopisuje na kartke to co musze dopakować już w ostatniej chwili.Szkoda ze nie znamy dokładnego terminu porodu wtedy człowiek miałby mniej stresu, a jak tak dalej pójdzie to jeszcze załapie się na wesele w sobote do znajomych.