Rudka: gratuluję synusia! dobrze, że się odezwałaś, bo się martwiłam, czy wszystko u Ciebie ok;-)
nowa_lipcowa: witamy serdecznie;-)
Co do talii, to ja nadal w euforii post-wielorybowej i do szczęścia starcza mi fakt, że nie chodzę jak kowboj z rękoma powiewającymi metr od ciała właściwego, tylko mogę chwycić się pod boki

A jeśli o poród chodzi, to ja co prawda miałam cc, czyli sam poród lightowy, ale fakt faktem, że się wszystko migiem zapomina bez względu na okoliczności porodowe, więc myślę, że nawet po cieżkim porodzie naturalnym dziewczyny rzeczywiście nie pamietają, żeby było tak źle;-)
Ewelinka: oby to było już! Coś dawno nikt nam się nie urodził
