Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
.
Chyba wyprawkę zacznę szykowac
,ale sama nie wiem co trzeba.
No nic, w przyszlym tygodniu zrobię mu dzien laby,tylko żeby znów się nie okazało,że do p-l nie pójdzie,a miejsca u lekarza i tak nie będzie

wychodziłam z pokoju to spała jak suseł,a za chwilę piski i śmiechy
Potem mi w sklepie padła, więc przyszliśmy, na śpiocha dostała butle i tak śpi dalej.Maciek też poległ, chwila ciszy.
w poniedziałek jadę kupić
:-)
wg mnie takie rzeczy to powinni mieć gotowe i przekazać na radzie

M na szczęście ok ale auto mamy chyba do kasacji, czekamy na decyzję rzeczoznawcy. A 2 tyg temu fatalny poniedziałek, najpierw Sonia na placu zabaw zjechała jeździkiem z jakiejś górki, nie zdążyłam jej złapać i poleciała przez kierownicę
dobrze że miała kask na głowie, no ale buzią wylądowała na murku, krwi pełno, obdarta cała była na maksa na nosie i ustach. No i mieliśmy się zbierać do domu....Lena skakała sobie z dużej wysokości na nogi z koleżanką, mówię do niej - schodź stamtąd bo jeszcze Ty sobie coś zrobisz pozatym idziemy do domu...no i zeszła na zjeżdżalnie się bawić. Siedziały z koleżanką na samym dole zjeżdżalni i przepychały się która pierwsza wejdzie na górę. Koleżanka pchnęła Lenę trochę mocniej i ta zleciała na ziemię. Odległość mała, nawet nie spadła tylko się przeturlała ale tak nieszczęśliwie że ręka w łokciu złamana. Od razu do szpitala pojechaliśmy, musieli młodej operacyjnie, pod całkowitym znieczuleniem składać łapkę. Siedzieliśmy tam do środy. Teraz już super sobie radzi z tą ręką, ale ogólnie złamanie mega poważne, za 2,5 tyg zdejmujemy gips i oby było lepiej, jeszcze rehabilitacja nam zostanie pewnie. W każdym razie do przedszkola młoda idzie od pon, sama je, korzysta z toalety, ubiera się prawie sama, lekarka nie widziała przeszkód. Ja już zaraz wracam do pracy i nie mam jej z kim zostawić.
jedna poślizgnęła się na trawie przed domem a druga na klatce ( tata ją za rękę trzymał ale tak upadła na drugą że ją złamała )
młoda też już słyszę się odzywa
dobrze że już wszystko się unormowało.Moja Liwka się potknęła i nabiła śliwkę pod okiem-większość zdjęć z wakacji ma z sińcem pod okiem
A te złamania to chyba dość częste-jak byłam z Kubą u chirurga to ludzi full i wszystko ze złamaną ręką bądź nogą
Liwka też tak stopniowo pójdzie do żłobka, ten tydzień na pewno ją siostra będzie prowadzić na 8.30 a ja odbierać po obiedzie (czyli ok 11.45) no a następny już M będzie zaprowadzać na 7 a ja odbierać , w pon ją siostra odbierze po obiedzie bo ja mam do 16, wt pewnie jeszcze ją odbiorę przed spaniem, a potem spróbujemy ją zostawić.No i na co dzień będzie do 14 więc też nie jakoś bardzo długo, mam nadzieję że da radę



i na dwór, ale muszę najpierw wypić kawę


Pewnie rączka się ładnie zrośnie,ale szkoda,ze Lenka tyle się musiała nacierpieć.No i dobrze,że M się nic nie stało.
,przebrał i poszedł zrobić mleko,więc ja ją standardowo do łóżeczka,bo ona pije na leżaco sama i tak zasypia,a ta w ryk,no bo jak-tatuś miał nosić
Tym sposobem tatuś spał z córusią,tzn ja tez z nimi spałam,ale on sobie ją na druga stronę łóżka wział,bo ja sie tyłkiem wypięłam i stwierdziłam,ze w tym niecnym procederze brać udziału nie będę
Jeszcze tego mi brakuje,żeby mi tak dziecko nauczył,a w tygodniu to sam się wypina i ani razu nie wstaje,bo przecież pracuje
Może w takim razie uda mi się za 1,5 godziny ich razem położyć.

Troche sie boje bo jeszcze jej nie bralam,a z Misia tylko miesiac bralam (nie pamietam jakie). No niezly zarlok z Ignasia,Franio juz ma dluzsze przerwy
Ja pewnie tez bede musiala wstawac z Misia uczesac ja itp. G rano bedzie ja zawozil
My dzis jedziemy na wies do znajomych,na trasie choc posiedziec
wspolczuje:-(Dobrze ze juz wszystko ok
Zaleceniem alergologa bylo zaszczepic ja na grype i pneumokoki ale nie wiem jak u nas z kasa bedzie
