reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

Niuta gratuluje...:-) :-) :-) Maksiu wyglada cudnie i duzy chlopak z niego...
to mamy kolejna rozpakowana mamusie...
czekamy na relacje....
 
reklama
caly dzien siedze i jem i leze i na przemian...przed tv. nie mam sily wstac ani nic robic, tylko krotkie przerwy do kibelka:-) jak mi sie strasznie nudzi, maz wroci za 3 godz, dla mnie to wiecznosc.
ah jak teskni mi sie za rodzina, zostaja mi tylko telefony:-( najgorsze ze "kolezanki " (niby) z ktorymi pracowalam tak dlugo, zupelnie o mnie zapomnialy, nikt nie chce odwiedzic kobiety w ciazy, mysle ze uwazaja ze nie mamy juz wspolnych tematow, ze nie moga poplotkowac o facetach itp. smutne bo ja przeciez sie nie zmienilam, poprostu nosze malutkie szczescie pod serduszkiem.
ale teraz przynajmiej widze kto jest prawdziwym przyjacielem.....moj maz:-) na nikogo innego nie moge polegac.
Niuta
GRATULACJE!!!! wreszcie ze swoim bobaskiem:) duzo zdrowka:-)
 
Czułam Niuta, że urodziłaś. Miałam takie po prostu przeczucie. Gratuluję synusia i czekamy na relację.
A ja się wyspałam razem z Antosiem i obudził mnie siedząc na łóżku i gadając 'ooooooo' i ciocia musiała wstawać, bo nudziło się chłopinie.
 
Niuta gratulcje!!! Nadal jesteś lipcówką tylko troche szybciej rozpakowaną. Życzę Wam zdrówka i duzo siły:tak:
BeataZ masz jeszcze nas na forum i tutaj zawsze możesz z kimś pogadać. Więc proszę sie nie załamywać tylko uśmiech na twarz i czekamy na rozwiązanie;-)
 
dzieki gabiaz ...staram sie nie dolowac ale poprostu brakuje mi towarzystwa, szczegolnie teraz kiedy nie moge ruszac sie sama z domu.
dobrze ze jest te forum i moge troszke tutaj ponarzekac.
 
BeataZ, doskonale cie rozumiem. Mnie też nikt nie odwiedza, nawet nie dzwonią. Tylko mama, czasem siostra, ale żadnych koleżanek. :-(
Nie martw się, damy radę. Może jak dzidziuś sie pojawi to wtedy do nas przyjdą...?





 
reklama
BeataZ i Kaciuszka mam tak samo z tymi koleżankami, ba nawet z przyjaciółką. Fakt, że wyprowadziłam się jak wyszłam za mąż, ale tylko 100 km dalej. Przyjaciółce nawet szkoda jest na telefon, żeby zapytać jak się czuję. Przez 1,5 roku dzwoniłam do niej tylko ja. Ostatnio mi przeszła ochota wiecznego starania się o tę "przyjaźń". Za to pozwala mi to zobaczyć, kto jest wart starań. Nie zostało zbyt wielu tych znajomych z miasta rodzinnego, ale za to są niezastąpieni. Co do koleżanek z pracy, to dojeżdżałam do pracy dosyć daleko, do innego miasta i może to spowodowało, że zapomnieli. W sumie to jak BeataZ napisała największym i najlepszym przyjacielem także dla mnie jest mój mąż. Może dlatego jakoś nie odczuwam prawie wcale, że mnie ludzie, których bardzo lubiłam, olali. Cóż, takie życie. Ono samo weryfikuje takich pseudoprzyjaciół.
 
Ostatnia edycja:
Do góry