reklama

Lipiec 2009

Tak że moja droga trzymaj sie i może wszystko potem będzie naprawde ok:tak:

Mam wielką nadzieję, że w końcu się uda... bo jak już w nieg zaczęłam wierzyć i faktycznie była poprawa w jego zachowaniu i ogólnie w stosunkach miedzy nami to im blizej rozwiązania tym jak mam wrazenie ze jest coraz gorzej... zresztą na pierwsze rodzenie też mnie nie zawoził mój D tylko mój brat, ale na szczescie wtedy był po jednym wieczorym piwie i do srdoka nocy zdążył wytrzezwiec zanim się mała zaczela rodzic, a teraz... boje sie rodzic sama, dlatego oczekuje od niego wsparcia, a on mi takie numery urzadza:-(
 
reklama
ASIA - dzieks za link, bo to chyba moj pierwszy plus na korzysc produ SN ... jednak dalej jestem zwolenniczka CC, zwlaszcza po tekscie FIOLETOWEJ, a raczej babci :-D:-D:-D Chyba zmotywowalo mnie to to zaczecia pisania W KONCU !!!!!!! pracy mgr. Oj wsyztsko da sie udowodnic :-) :-)

ano wszystko :-D
hihi np. ja i moje rodzeństwo byliśmy rodzeni przez cc, tylko ja mam alergię [po babci] więc spokojnie mogę wysnuć tezę że cc zapobiegła alergii u mojego rodzeństwa, u mnie się niestety nie udało, teraz dobrać tylko kilkanaście podobnych przypadków i mamy "dowód" na dobroczynne działanie cesarki

Ja wczoraj byłam na festynie i jak patrzyłam na ludzi jak chodzą z takim zimnym piwkiem to jęzor miałam do samej trawy no ale grzecznie sączyłam wodę gazowaną:-):-):-):-)

a mi na piwko przeszła ochota, po bezalkoholowym i mega zgadze po nim ;-)
ale drinia to bym strzeliła:nerd::nerd:
 
Oj Dziewczyny ale żeście się rozpisały :P
Chciałam Was nadrobic ale chyba nie dam rady ... :(( Przepraszam !!

Co do męża to rozmowe przeprowadziliśmy ale zobaczymy czy coś się zmieni ... No ja też wychodze z założenia że jak będzie szopki odstawiał i nie będzie sie dzieckiem zajmowac to go kopne w tyłeczek :P Bo przeciez nie będe się męczyc i stresować Maluszka ...

Co do CC to jakoś nie moge się przestawić że mogł bym mieć... ;) chyba wole normalnie urodzic :) pomęczyć się .... ale cc to operacja, rozcinaja brzuch i tam już jest wpuszczone powietrze :) nooo nie wiem .. ;))

Co do atrakcyjności to mój Sebastian powiedział mi dzisiaj że ładnie wyglądam ;) oglądał zdjęcia z lipca z wyjazdu do Brennej i stwierdził że byłam za chuda i on nie chce żebym wracała do tamtej figury :)) powiedział "brzuch możesz troche zmniejszyć bo przytulić się nie moge ale ogólnie to nic więcej... " więc chyba jestem zadowolona i szczęśliwa :P

Pogoda dzisiaj straszna ;/ burza była maaaasakryczna a teraz niby powietrze sie oczyściło ale dalej jest duszno i siedze u rodziców w domu bo musze być pod stałą obserwacją bo nigdy nic nie wiadomo :P a mąż w pracy i teść też ...

Trzymajcie się dziewczyny !!
Gratulacje rozpkowanym i trzymam kciuki za te które dzisiaj chcą się rozpakowac :))
Mój Mały chyba czeka na lipiec :)) ;)) chce być pierwszy w lipcu :D
 
u mnie na szczescie juz duchota zanika, zwlaszcza, ze mieszkanie mam na poddaszu i wszystko mi sie nagrzewa dodatkowo od dachu... okno lekko uchylone, zeby troche swiezego powietrza wpadlo, to sąsiad zaczął cośspawac i piłować i cały smród mi do domu wlatuje:baffled:
 
Alusia - az mi sie milo na sercu robi jak piszesz ze zaczeliscie normalnie rozmawiac... Jasne ze on sie nie zmieni tak z dnia na dzien ale nad zwiazkiem warto popracowac. Jesli nie wykorzysta danych mu szans to bedziemy sie wtedy martwily :)

Stopi - a wiesz ze cos z ta psychologia i cesarka jest na rzeczy? Tak teraz analizuje ze moje kolezanki po psychologi w wiekszosci wybieraly cesarki (bardzo sobie chwala, po 12h byly juz na "chodzie") a jedna rodzila naturalnie ale miala wstrzas anafilaktyczny i umierala wiec powiedziala ze juz dziekuje za porod naturalny. Co do kasy i prywatnej kliniki to ja bede miala zaplanowana cesarke ale w panstwowym szpitalu z super oddzialem noworodkow- po prostu prowadzi mnie ordynator patologii ciazy ktory jest zdania ze nie ma sensu meczyc siebie i dziecka bo porod SN jak w ksiazkach zdarza sie tak rzadko ze on mnie chetnie pokroi :) Cala ciaze chodzilam do niego prywatnie - 9 miesiecy, dwa razy w miesiacu, wizyta po 100 zl co daje 1800 zl plus na koniec dalam mu dobra flaszke i tyle mnie to kosztowalo :) Dzis zrobil mi ktg, dal ostatnie wskazowki, zrobil badania i widzimy sie niedlugo :) Plus moja jedna kolezanka mialam dwie cesarki bo jak przyjechala do szpitala z "akcja" to powiedziala ze ona nie urodzi, koniec i kropka i maja ja pokroic i tak bylo :))) Agentka nie z tej ziemi :)

A propos zachowywania sie to moj m zachowuje sie lepiej niz ja, gada do brzuszka ze on juz chce synka, szaleje i cieszy sie jak dziecko. Zobaczymy czy bedzie sie tak zachowywal po kilku nieprzespanych nocach i zmianie kilku zakupkanych pieluch ;)))
 
. Co do kasy i prywatnej kliniki to ja bede miala zaplanowana cesarke ale w panstwowym szpitalu z super oddzialem noworodkow- po prostu prowadzi mnie ordynator patologii ciazy ktory jest zdania ze nie ma sensu meczyc siebie i dziecka bo porod SN jak w ksiazkach zdarza sie tak rzadko ze on mnie chetnie pokroi :) Cala ciaze chodzilam do niego prywatnie - 9 miesiecy, dwa razy w miesiacu, wizyta po 100 zl co daje 1800 zl plus na koniec dalam mu dobra flaszke i tyle mnie to kosztowalo :) Dzis zrobil mi ktg, dal ostatnie wskazowki, zrobil badania i widzimy sie niedlugo :)

a Ty gdzie bedziesz rodzić i jak sie nazywa Twój lekarz?
bo ja niby lekarza mam świetnego, zostałam już u niego w pierwszej ciąży, chopciaz nie bylam przekonana do faceta gina, ale dwie poprzednie ginki byly babkami i podziekowalam po pierwszej wizycie. i mój lekarz jest z Kopernika, ale jak wiem, ze wszystko jest ok w ciązy to wole na Zeromskiego, bo tam jakoś przytulniej i położne milsze:-)
 
VALIJA - hehe trzeba by bylo zorbic badania :-) moze faktycznie zachodzi zwiazek miedzy studiowaniem psychologii, a CC :-) Ja akurat jestem po klinicznej dziecka i psychoterapii wiec juz mam swoje w glowie poprzestawiane hehe :-) :-) Ale przez cala ciaze grzecznie nie zagladalam do podrecznikow psychologicznych i nie czytalam o ciazy i noworodkach. Jednak tydzien temu nie wytrzymalam i zamowilam w Gdanskim Wydawnictwie Psychologicznym z 10ksiazek wlasnie o tematyce dzieciecej :zawstydzona/y: Jeszce teraz mam zamiar napisac oj zalegla prace mgr. wiec juz wogole moje dziciatko bedzie biedne :-D:-D:-D

A co do porodu to powiedz mi Ty bedziesz rodzic w Krakowie?? Kurcze ja mialam wlasnie mozliwosc jechac do KRK i tam miala bym wlasnie bez problemu CC w szpitalu panstwowym . Moze to ten sam lekarz??? Tez ma takie podejscie do CC !!! Tylko, ze kurcze pozniej jak dla mnie powrot z mala do WAW byla by starszna. Moze gdybym wiedziala, ze Łos przyjedzie na porod, to bym jechala do Krakowa :-) :-) A w Warszawie wlasnie nie znam takie LUDZKIEGO !!! lekarza :-) :-)
 
Karola - na priva ci moge napisac co to za lekarz bo nie chce by mial jakies problemy bo moja cesarka jest ewidentnie ustawiona :) Ale Zeromskiego ci polecam - slyszalam wiele dobrego, jak sie chce rodzic naturalnie to wlasnie podobno tylko Zeromski. Kopernik to podobno rzeznia, odwiedzalam tam kilka miesiecy temu kolezanke i jak dla mnie horror ...

Stopi - tak, u mnie bedzie Krakow, przez chwile myslalam o cesarce w prywatnej klinice pod Krakowem ale mnie naszlo ze jak cos nie tak z mlodym to dojazd do Krakowa moze byc ryzykowny i dzieki Bogu lezac na patologii spotkalam ordynatora ktory okazal sie super gosciem, jako jedyny znalazl co mi dolegalo i dlaczego plamilam (pieciu innych matolow w roznych gabinetach nie wiedzialo co mi jest), plus super prowadzil mi ciaze plus jak powiedzialam ze ja chyba nie chce rodzic naturalnie to pogadal jak czlowiek i wspolnie postanowilismy o cesarce (nie bylo namawiania tylko obiektywne, medyczne fakty za i przeciw, bez belkotu w stylu "musi bolec", tylko co pokazuje jego doswiadczenie, co mi jako konkretnie mi proponuje itp.) Po cesarce trzymaja cztery dni wiec gdyby Los przyjechal to mozesz to rozwazyc i chyba raczej auto bo w pociagu to nie widze tego... Choc z drugiej strony mam kolezanki z Wawy ktore na cesarke jechaly do Bielska-Bialej (tam jest taka prywatna klinika gdzie podobno robia super cesarki i podobno niedrogo - Klinika Chirurgii i Położnictwa Esculap). No i zawsze ostatecznosc - juz na miejscu, jak sie zaczyna porod dac w lape ;) Jak slysze wsrod kolezanek to ostatnio najpopularniejsze ;)

Co do psychologii to ja jestem po specjalizacji biznesowej ale dwa lata mialam wszystko i wlasnie psychologie rozwojowa dzieci i mlodziezy wspominam najgorzej - okres prenatalny jeszcze ok ale wkuwanie z ilu klockow dziecko uklada wieze jak ma trzy latka uwazam za przesade! Teraz w ciazy przeczytalam tylko Jezyk niemowlat i jak mowic by dzieci nas sluchaly i tyle - reszte pokaze mi zycie :)

Jak pokazuje przypadek Goteczki, trzeba sluchac swego dzieciecia a i instrukcja obslugi sie pokaze - prawda mamuska? ;)
 
Stopi, Valija mój lekarz mi powiedział na początku jak "objął" moją ciążę opieką, że kobiety z wykształceniem medycznym i nauczycielki są statystycznie największą grupą z cc. Ale skąd się to bierze:confused: Nie mam zielonego pojęcia. Może większa świadomosć, może bardziej sie orientujemy czego możemy wymagać:confused: Nie mam pojęcia.
 
reklama
Gabiaz - a ja tez o tym slyszalam! Plus juz wiem ze przy mojej cesarce bedzie pani anestezjolog ktora ma dwoch synow, obaj "wyciagnieci" przez mojego gina ;))) Mysle ze po prostu lekarki boja sie powiklan po porodzie naturalnym bo je znaja a normalne laski ida na zywiol i nic im sie nie dzieje bo nie mysla o najgorszym :D Taka teorie teraz uknulam :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry