reklama

Lipiec 2009

makro ja nierozumiem takich ludzi, bo dla mnie to oczywiste ze jak sie do kogos wpada to zawsze cos sie przynosi, ale chyba nie dla wszystkich:baffled: a nakarmic i napoic 8 osob nie da sie za darmo:no::no:
 
reklama
Co do spotkań ze znajomymi...to ja w ogóle nie mam ochoty...męczą mnie...kiedyś myślałam,że może to chwilowe i spróbowałam na siłę...niestety rezultat marny..myślałam tylko kiedy wrócę do domu...chyba już się do tego nie nadaję...:baffled:
 
myśmy jakoś w maju się wprosiliśmy do znajomych kumpeli na grila - ale kulturka była, żarcie swoje, napoje swoje, aż się śmiali że tak to można grilować co tydzień ;-)

u nas tak jakoś jest, że często imprezy są z przynoszonym jedzeniem, może dlatego że na ogół są to imprezy w plenerze i każdy przynosi to co sam chce, a potem do wspólnego grila i jest dzięki temu różnorodnie
 
tak sobie siedze i mysle o Alusi pewnie juz tuli swojego maluszka:-):-) no i jakos naprawde tu pusto ostatnio, wszystkie gdzies pouciekaly a przeciez bylo nas troche
 
Co do spotkań ze znajomymi...to ja w ogóle nie mam ochoty...męczą mnie...kiedyś myślałam,że może to chwilowe i spróbowałam na siłę...niestety rezultat marny..myślałam tylko kiedy wrócę do domu...chyba już się do tego nie nadaję...:baffled:
szczerze to mnie tez juz spotkania ze znajomymi nie ciesza, a szczegolnie teraz kiedy jestem w ciazy, wszyscy pija a ja jak ciolek siedze i marudze ze jestem juz zmeczona:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
moje koleżanki tez sie ze mną umawiają, tak ze szkoda gadac, bo w ostatniej chwili im cos wypadnie i "nie dają rady wpaść", ale cóz... dobrze ze chociaz na weekendy sobie wybywam z domku, ale zawsze inaczej pogadac z kumpelami niz z mamą (chociaz wtedy nadrabiam czas z nią i wcale nie jest zle)... a mój D ma jeszcze do mnie pretensje, ze dziewczyny nie przyjechaly...

ostatnio doszlam do wniosku, ze pierwszą rzeczą jaka zrobie jak się maly urodzi to zostawie Natke z babcią a ja pojde sobie do kina, bo juz 100lat nie bylam:baffled:
 
Ale produkujecie dzisiaj :-D
Co do wieku i wyglądu to się nie przejmujcie nie macie jeszcze tak źle ... moja macocha ma 45 lat a potrafią ją o dowód w sklepie prosić - ale najlepsze było na spacerze z moim tatą jak poprosiła go żeby jej loda kupił to sprzedawczyni wyleciała z tekstem " no niech pan kupi córce loda" potem było jej troche głupio...

Pozatym zawsze lepiej wyglądać młodziej - zaoszczedzi się potem na kremach i kosmetyczkach :-)
 
moje koleżanki tez sie ze mną umawiają, tak ze szkoda gadac, bo w ostatniej chwili im cos wypadnie i "nie dają rady wpaść", ale cóz... dobrze ze chociaz na weekendy sobie wybywam z domku, ale zawsze inaczej pogadac z kumpelami niz z mamą (chociaz wtedy nadrabiam czas z nią i wcale nie jest zle)... a mój D ma jeszcze do mnie pretensje, ze dziewczyny nie przyjechaly...

ostatnio doszlam do wniosku, ze pierwszą rzeczą jaka zrobie jak się maly urodzi to zostawie Natke z babcią a ja pojde sobie do kina, bo juz 100lat nie bylam:baffled:

ja teraz chodze do kina z M zanim mala sie urodzi bo potem nie bede miala z kim ja zostawic, bo nikogo tu nie mam:no: wiec teraz korzystamy:-)
a co do kolezanek to u mnie tez zawsze wymysla wymowke, ja nikogo nie zmuszam i wkurza mnie jak M kaze mi ciagle dzwonic do nich i prosic zeby wpadly...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:jezeli ktos chce przyjsc to sam przyjdzie a przynajmiej nie trzeba go o to prosic. Maz tego nie rozumie bo jego kumple to caly czas by do nas przychodzili, zreszta moj m jest wszedzie rozrywany, na kazda impreze. ja poszlam w odstawke od kiedy mam male bobo w brzusiu:baffled::baffled::baffled:
 
Ale produkujecie dzisiaj :-D
Co do wieku i wyglądu to się nie przejmujcie nie macie jeszcze tak źle ... moja macocha ma 45 lat a potrafią ją o dowód w sklepie prosić - ale najlepsze było na spacerze z moim tatą jak poprosiła go żeby jej loda kupił to sprzedawczyni wyleciała z tekstem " no niech pan kupi córce loda" potem było jej troche głupio...

Pozatym zawsze lepiej wyglądać młodziej - zaoszczedzi się potem na kremach i kosmetyczkach :-)

na mnie sie czasem dziwnie patrza jak ide gdzies z Natalią i moim tatą... bo on w sumie na dziadka nie wygląda, wszyscy mówią ze to tatuś, ale w takim razie ja to kto? młodą dupę sobie wyrwał?:-D dlatego wole jak jest jeszcze z nami mama, bo wtedy to już oni za rodziców Natki uchodzą;-)
 
reklama
Produkujemy chyba dlatego że każda z nas chyba przed tą godziną "0" chce się wygadać i wywalić co nam leży na sercu...
Bynajmniej ja...bo mam dziś wisielczy humor:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry