Patra
lipcowa mamuśka
Witam cioteczki
U nas zle, bardzo zle.. Mały mi sie rozchorował, ze szczepienia pewnie dzisiaj nici i znowu termin bedziemy musieli mu przesunać
Juz wczoraj mi sie nie podobal. Obudzil si po spacerze marudny, osowiały, zbytnio nie chcial jesc a kto na niego spojrzał to w płacz. Noc do bani. Budzil sie co godzine lub pół zeby smoka mu dać, do tego strsznie sie wiercil, pojękiwał i 2 razy przebudzil sie z płaczem
A rano pobudka juz z katarem i kaszlem, takim brzydkim mokrym. Oczy ma cale czerwone. Moje biedactwo. Do tego strasznie mu sie ulało o 6, a teraz jak lezal na pleckach obok mnie to mu się dzwigło do buzki. No ale nie polecialo mu strużką z kącików buzki tylko ten maly cwaniak plunął tym wszystkim co mial w ustach. Oczywiscie na mnie. I bylam cala z przetrawionego mleka .. hehe 
Teraz moj maly cwaniak lezy na brzuszku i cwiczy pełzanie. Tylko wychodzi mu to w innym kierunku.. Do tyłu
Ok ide pomału małemu przygotowac kaszke a o 10 do lekarza
Aha! Naczynia pomyte przez męża, ale.. śmieci nadal zostały!!!!
U nas zle, bardzo zle.. Mały mi sie rozchorował, ze szczepienia pewnie dzisiaj nici i znowu termin bedziemy musieli mu przesunać

Juz wczoraj mi sie nie podobal. Obudzil si po spacerze marudny, osowiały, zbytnio nie chcial jesc a kto na niego spojrzał to w płacz. Noc do bani. Budzil sie co godzine lub pół zeby smoka mu dać, do tego strsznie sie wiercil, pojękiwał i 2 razy przebudzil sie z płaczem
A rano pobudka juz z katarem i kaszlem, takim brzydkim mokrym. Oczy ma cale czerwone. Moje biedactwo. Do tego strasznie mu sie ulało o 6, a teraz jak lezal na pleckach obok mnie to mu się dzwigło do buzki. No ale nie polecialo mu strużką z kącików buzki tylko ten maly cwaniak plunął tym wszystkim co mial w ustach. Oczywiscie na mnie. I bylam cala z przetrawionego mleka .. hehe 
Teraz moj maly cwaniak lezy na brzuszku i cwiczy pełzanie. Tylko wychodzi mu to w innym kierunku.. Do tyłu

Ok ide pomału małemu przygotowac kaszke a o 10 do lekarza

Aha! Naczynia pomyte przez męża, ale.. śmieci nadal zostały!!!!
Ostatnia edycja:

No ale teraz już kupił wszystko ze sporzywczych. Zostały małe upominki dla naszych dzieciaków
A nienawidzę tego. Choć już się nawet przyzwyczaiłam i doszłam do wprawy, więc szybko idzie.
I wróciłam przed 1... Ale inaczej się nie dało. Bo jak wyślę mojego M., to tak jak piszecie, wróci bez kilku podstawowych rzeczy. My całe szczęście na wigilię idziemy do moich Dziadków, no ale coś w lodówce na święta musi być. 
