Hejka laseczki. A ja dzisiaj też mam lenia... ugotowałam tylko na szybko obiadek (schab ze śliwką + kluski śląskie + kiszona kapucha z cebulką). Do tego wszystkiego znów rury zamarznięte, więc ciepłej wody w kuchni nie ma

Czekam... może gary same się umyją... a może wyschną i potem wszystko wykruszę

Pralka zamarznięta. I co tu robić? Adam dopiero zasnął... myślałam, że jak zawsze da mi znać, że jest śpiący i zacznie przysypiać w leżaczku... a ten nic... twardo leżał to w leżaczku, to na kocyku, a jak zaczynał mocniej stękać to zmieniałam pozycję, albo podawałam zabawkę. W końcu stwierdziłam, że pora spać. Wyniosłam do łóżeczka, a ten popatrzył na mnie, położył głowę i zasnął
A jak tak czytam czasem, że wasze dzieci nie śpią na brzuchu, żeby się nie udusiły... to zaczynam się bać... od dawna już Adam śpi tylko na brzuchu. A jak zaśnie na plecach to po 15 minutach jest pobudka... no chyba, że w wózku lub w foteliku samochodowym to inna sprawa

Ale chyba już go nie oduczę

poza tym sama nie umiem spać na plecach i nie dziwię się, że jemu też lepiej na brzuszku.