Hehe, ale jak wyjezdzalam z Polski to sie akurta zaczelo (10 stycznia). Samolot zamiast o 6.30 wystartowal o 11, wiec niezle z maluchem czekalismy. Dobrze ze w Norwegi tez byl opozniony...
A co do tego klimatu to latem max 16 stopni i to jest dla nich upal. A no i zapomnialam, ze od czasu sa takie wiatry ze blokuja ruch samochodow osobowych. Tylko autobusy i inne ciezkie moga jezdzic..