dmuchawiec
lipcóweczka'09,
My juz po spacerku:-)
Aga- witamy!
Tylko duzo pisz!
Co do wizyt konyrolnych, to jest cos takiegi jak bilans roczny, ale mysle, ze i w sierpniu mozesz go zrobić, choc jak Bartus jest z pierwszego, a szczepienie np pod koniec sierpnia to moze lepiej pójść wczesniej bo wtewdy bedzie to raczej bilans 14miesieczniaka

Kamlocia a za co mamy Cie krytykowac i oceniac? My tu nie od oceniania tylko od wspierania
. Poza tym raczej pochwała Ci sie nalezy - tzn Wam- to nie tak łatwo, gdy sie zauwazy problem szukać pomocy na zawnatrz
A mezulkowi zapewn przyda sie, e mu ktos trzeci powiedział, ze wina lezy po srodku, a nie tylko po twojej stronie
A co do mieszkania z tesciowa, to od dawna mam zdanie, ze kto nie musi, lepiej niech razem nie mieszka. W koncu małzeństwo to zupełnie oddzielna rodzina, gdzie nikt nie powinien dokładac swoich trzech groszy
Jakbys chciała sie jeszcze zwierzyc, to jestesmy...
A ja w pasmanterii wydałam 40zł. Ale mam pomysły na karteczki superowe!
Ide bo mi dziecko płacze...
Aga- witamy!
Tylko duzo pisz!
Co do wizyt konyrolnych, to jest cos takiegi jak bilans roczny, ale mysle, ze i w sierpniu mozesz go zrobić, choc jak Bartus jest z pierwszego, a szczepienie np pod koniec sierpnia to moze lepiej pójść wczesniej bo wtewdy bedzie to raczej bilans 14miesieczniaka

Kamlocia a za co mamy Cie krytykowac i oceniac? My tu nie od oceniania tylko od wspierania
. Poza tym raczej pochwała Ci sie nalezy - tzn Wam- to nie tak łatwo, gdy sie zauwazy problem szukać pomocy na zawnatrz
A mezulkowi zapewn przyda sie, e mu ktos trzeci powiedział, ze wina lezy po srodku, a nie tylko po twojej stronie
A co do mieszkania z tesciowa, to od dawna mam zdanie, ze kto nie musi, lepiej niech razem nie mieszka. W koncu małzeństwo to zupełnie oddzielna rodzina, gdzie nikt nie powinien dokładac swoich trzech groszy
Jakbys chciała sie jeszcze zwierzyc, to jestesmy...A ja w pasmanterii wydałam 40zł. Ale mam pomysły na karteczki superowe!

Ide bo mi dziecko płacze...





i tylko skonczyło sie na otarciach i złamanym lusteku, on na mnie z pyskiem wyskoczył, a sie okazało zer to była jego Wina, mój Tomek przyejchał, i zadzownilismy do znajomego Policjanta i sie skonczyó na tym ze nam dal kase za te otarcia . Ale najwazniejsze jest to,jak mój Anioł Stróz nademna czuwa, bo ja miałam ejchac wtedy po kolezanke z Filipkiem,ale moja mama przyszła i powiedziała,zez nim zostanie, i DZIEKI BOGU< bo tak to ja bym nie wyszała z samochidu, ani nie dałbym rady Filipka wyciagnąć,..... to było straszne, ta swidomosc,z e on mógł tam ze mna byc
Ja to bym bardzo chciała, żeby moje dziecko chwilę samo się pobawiło na kocyku