reklama

Lipiec 2009

Aniu, Zosia jak zawsze śliczna, ale czemu taka umorusana?:-D no i karteczki bardzo ładne:-)
Vioreczka, współczuję przeżyć, ale najważniejsze że mała jest zdrowa i że jest teraz dobrze. Podziwiam te kobiety które tak dzielnie dają sobie radę z przeciwnościami losu. Ja pewnie też bym dała gdybym musiała.

Dla solenizantów wszystkiego najlepszego :cool2:

Stopi, a ja Ci tej Majorki zazdroszczę, ale tych rozjazdów ciągłych chyba już nie;-)
addaa to może lepiej idź do ortopedy, niech Ci zobaczy to kolano

a my dziś super dzionek. Juluś była na spacerku od 14-18:30. Jednak z przerwą na pobyt u koleżanki, która też ma córcię w wieku Julki. Fajnie się razem bawiły, a to za włosy ciągnęły, a to palec w oko:-D:-D:-D

a jutro czeka mnie rozmowa z teściową. Zadzwoniła dziś do Marka na skarge, że w pt jej ubliżyłam mowiąc "zeby nie stała nad Julką jak KAT NAD DOBRĄ DUSZĄ tylko dała smoka i wyszła z pokoju i mała sama zaśnie" i że przez to nie śpi po nocach a cisnienie jej tak skoczyło że musi iść do lekarza. I to wszystko przeze mnie:-D a jak ona mi zarzuciła że jestem "wyrodną matką, że nie mam serca i nie daję miłości dziecku" bo NIE BIORĘ NA RĘCE jak tylko jęknie to ja nic jej nie powiedziałam, nie obraziłam się . Durna z niej baba że nie rozumie co to przenośnia. Ona uważa ze ja ją za kata mam, tak powiedziała Markowi, mężowi i synkowi drugiemu. Pewnie koleżankom też, że ta synowa taka suka, wredna i wyrodna, a do tego ona za darmo się dzieckiem opiekuje a ja jej tak mowie ze ona kat jesy kur... mam jej dość normalnie.
Ciekawe jak to sie jutro rozegra, a nie ukrywam że chcę żeby sie opiekowała Julcią, ale na MOICH ZASADACH I METODACH WYCHOWAWCZYCH a nie jej. Ona już miała swój czas.
 
reklama
Ada zdrówka życzę i moze faktycznie z tym kolanem powinnać udać się do lekarza,
Beato tobie życzę powodzenia w rozmowie z teściową, mam nadzieję, ze rozmowa będzie przebiegała spokojnie i bez nerwów wszystko sobie wyjaśnicie
Justysia mam nadzieję, że sprzątanie jakoś ci poszło i że mąż nie przestraszył się pokoju jak wrócił po pracy do domu

ja już uciekam do łóżeczka jakaś dziwnie padnięta jestem, a to pewnie przez to, że dostałam @, Ewo ty pisałaś, że miałaś dopiero 5@ od 2006 roku, to ja zazdroszczę, bo ja już po porodzie dostałam 6 raz, a leci ze mnie jak z otwartego kranu i ogólnie czuję się okropnie,a na dodatek tak mnie wszystko boli, że szok

miłego wieczorku życze i do jutra
 
AGNIESZKA odpisalas :-) I ANNIE tez !!:-) dziekue Wam slicznie jeszcze raz!
Annie mials racje,ze w Niemczech nie tak latwo z Huggiesami. Za to na Majorce one sa, a pampersow nie widzialam...
Na razie mam zaswiadczenie z polskiego urzedu, ze nie pobieram tu zasilkow u tlumacza przysieglego. Akt urodzenia przetlumaczony. Ponoc mozemy sie starac o ten zasilek. Kolega loska, holender tez praccuje dla Federacji niemieckiej, a dziekco z zona w Holandii i dostaja ten dodatek. Lena ma tymczasowy meldunek w Kielu w Domu marynarza, gdzie mieszkamy jak jetsesmy tam.

BEATKO matko jaka Ty masz tesciowa!!!!!!! szok!!! wspolczuje....
 
Dzieńdoberek! :-)

Kończy mi się @ i hormonki chyba odpuszczaja bo jestem jakaś coraz szczęśliwsza:-D

Małej chyba ząbek niedługo się będzie wyżynał kolejny, bo jakaś marudna jest od wczoraj i wszystko gryzie- mnie, Daniela , siebie i co jej w ręce wpadnie:tak:. Do tego budziła sie dzis w nocy trzy razy i wczora nie mogła zasnąć:-(Była u mnie wczoraj koleżanka z pracy. Tam jeszcze wszyscy mysla, że od wrzesnia wracam, wiec ją uswiadomiłam, ze nie. Pewnie dzis mnie wszyscy obgadują:tak:. A co to będzie jak sie rodzice moich dzieci dowiedza, ze nie wracam:szok: Dzieci podobno doczekac si e nie moga. Ja tez za nimi tesknię....

Beatko Zosia umorusana bo zupke jadła:-D, a mama chciała ząbki sfotografować. Niestety poza momentami jedzenia, Zosia buzi nie chce otworzyć:no: Nawet usmiechnąc sie nie chce pełną buzia, gdy chce zdjęcie zrobić. Jakby wiedziała o co mi chodzi. Specjlnie dziąsła zaciska:-D
A z teściową to Ty rzeczywiscie masz nieciekawie:no:

Vioreczka i Stopi - współczuje Wam serdecznie przezyć szpitalnych.

Przypomniałomi sie a propos wpadnięcia w rów, jak jechalismy z Danielem nad morze i zorientowaliśmy sie w penym momencie, ze w zła drogę skręciliśmy. Daniel chciał zawrócic, droga była wąska, ale na poboczu ładny trawniczek (tak nam sie wydawało). W rezultacie nie był to trawniczek, a rów porośniety trawka i tak równiutko przystrzyżony. Był tak głeboki, ze samochód po katem 45 stopni wpadł tyłem. Wtedy jeszcze mielismy fiacika seicento i całe szczescie bo łatwo było go wypchnac. Dwa samochody sie wtedy zatrzymały i faceci we trzech wypchneli nas z tego rowu. Najfajniej było wysiasc z tego samochodu- wyskoczyc musielismy, bo przednie koła były w powietrzu:-D

Zosia cycuje, pewnie zaraz przysnie na pól godzinki:tak: Ktos sie do kawki przyłaczy?
 
to ja sie witam dzisiaj jako druga:)

u nas tez joni wlasnie zjadl ale on nie pojdzie tak szybko spac ;) dopiero za ok 2-2,5 godzinki :) dzisiaj mam troche prasowania to musze sie zabrac jak joni bedzie spal...teraz sobie lezymy i ogladamy bajeczke :)

ja dolaczam sie do kawki...ide sobie zrobic :)
a u nas swieci pieknie sloneczko az zyc sie chce !!

ANIU...kurcze nie zazdroszcze tego wypadku nawet jak to smiesznie brzmi...dobrze ze z takim humorkiem na to patrzysz...:)

BEATKO-tesciowa to jakas wiedzma(nie obraz sie) ja na szczescie nie mam na co narzekac...nie wtraca sie i jest za mna bardziej jak za danielem :D-zawsze po mojej stronie stoi. :D

no to lece po ta kawke i wracam do was. mysle ze za chwilke sie wszystko rozkreci , no chyba ze dzidzie wszystkie jeszcze spia i mamusie tez korzystaja :D
 
Agnieszko ja bym chyba wypadkiem tego nie nazwała;-) Daniel bardzo powolutku cofał i po prostu łagodnie zsunełismy sie do rowu:-D. Oczywiście miałam w pierwszej chwili stracha, ale zaraz potem sie smiałam. Jestem juz takim typem człowieka. I chyba dobrze, bo Daniel wprost przeciwnie- nie widac po nim, ale ja go znam i wiem, ze sie zestresował. Moja pogoda ducha mu w takich momentach jest bardzo potrzebna:tak::-D Zreszta teraz z perspektywy czasu łatwo sie smiać bo nic sie nie stało:tak: Daniel tylko sie przejał, i nie mógł przeżyc jak on mógł nie zauwazyc, ze to rów- ale szczerze mówiąc nikt by nie zauwazył. Teraz zawsze sprawdzamy:-D

Ja juz po kawusi, a Zosia juz wstała. Ubrałam sie , zarz sie umaluje i bedziemy na spacerek sie szykować- do pasmanterii zajdziemy po rózne fizdrygołki na kartki slubne i inne;-):-D
 
Hej dziewczyny,wpadłam sie zameldowac ze zyje.Własnie szamam śniadanko i popijam herbatke.Z czasem na pisanie u mnie bardzo ciezko,małemu wychodzi drugi zabek i meczy go strasznie duzo gożej niż pierwszy goraczkuje do 39 stopni i cały czas popłakuje nic go nie cieszy,a ja staje na głowie zeby zapomniał choc na chwile o bólu.Teraz sobie przysnoł biedaczek,mam nadzieje ze ten zabek jutro juz wyjdzie.Kurcze jakie głupie te zebole:wściekła/y:ze tak mecza te nasze kruszyny,co one winne ze tak sie musza nacierpiec:confused:Dobrze ze choc antybiotyku na oskrzelka juz nie musielismy przedłużac,tylko ten niedobry syrop musze jeszcze mu dawac i oklepywac,no ale z tym ciezko bo mały od razu zaczyna płakac.
Mój małżonek jeszcze na zwolnieniu ale cały dzien w lesie z moim tatą wiec pomoc mam dopiero wieczorem,ale dobre i tyle.
Dmuchawcu ochraniacz i karteczki cune,kurcze czego sie nie dotkniesz to jest cudne a córcia to juz sie nie mówi:-)
WSZYSTKIM SOLENIZANTOM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
A teraz lece poczytac co u was słychac,moze zdaze troche nadgonic zanim niuniek mi wstanie.
 
Dzień dobry wszystkim lipcowym mamom i maluszkom.
Mam na imię Agnieszka i jestem szczęśliwą mamą Bartusia, który urodzł się 1 lipca :-)
Mam nadzieję że przyjmiecie nas do swojego grona :tak:
A na wstępie mam pytanie: w styczniu byliśmy na szczepieniu, a następne mamy w sierpniu. Czy pomiędzy mamy iść na jakąś wizytę kontrolną??? Bardzo mnie to nurtuje, nie chciałabym czegoś zaniedbać.
Miłego dnia :-)
 
reklama
Dzień dobry wszystkim lipcowym mamom i maluszkom.
Mam na imię Agnieszka i jestem szczęśliwą mamą Bartusia, który urodzł się 1 lipca :-)
Mam nadzieję że przyjmiecie nas do swojego grona :tak:
A na wstępie mam pytanie: w styczniu byliśmy na szczepieniu, a następne mamy w sierpniu. Czy pomiędzy mamy iść na jakąś wizytę kontrolną??? Bardzo mnie to nurtuje, nie chciałabym czegoś zaniedbać.
Miłego dnia :-)

Witamy wsrod lipcoweczek :tak::tak:
Niestety nie odpowiem ci na reszte pytan bo sama nie wiem.ale tu dziewczyny duuuzo wiedza to napewno odpisza :tak::tak:

a swoja droga to co tak tu dzisiaj pusto??
nudno...
joni poszedl wlasnie spac a ja sobie 2 kawusie machnelam...:-D:-D

mam pyszne ciacho!! zapraszam :-):-) sama pieklam.
a co do pieczenia..przedwczoraj pieklam sobie cos tam w piekarniku i zapomnialam (nie wiem gdzie mialam glowe) wyciagnac plastikowa pokrywke i znalazla sie ona na mojej potrawie w stanie cieklym :-D:-D:-D:-D cos dziwnie szaro sie zrobilo i zaczelo cuchnac, cholewka a tak sie z zarelkiem staralam :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry