reklama

Lipiec 2009

Ja podczas rozmowy kwalifikacyjnej do banku też miałam testy. Były cztery etapy. Mieliśmy tez jedno zadanie grupowe, co od razu wiedziałam , że chodzi o współpracę w grupie.
 
reklama
Witamy i my niedzielnie

U mnie niby 10 stopni, ale zero słoneczka. My dzisiaj zostawiamy Małą moim rodzicom, a ze znajomymi wybywamy na Trójmiasto, pewnie jakieś kręgle albo kino, choc za kręglami to ja bym nie była, po pierwsze nigdy nie grałam a po drugie jakoś mnie to nie pociąga

Mała własnie probuje wycisnac jakas kupke do nocnika i sie udało ale troche zrobila do pampersa bo za pozno wysadziłam. ale i tak kochana

A to my dzisiaj :-)
 

Załączniki

  • oli (1)..jpg
    oli (1)..jpg
    29 KB · Wyświetleń: 56
  • oli..jpg
    oli..jpg
    23,2 KB · Wyświetleń: 59
Willsonka my tez mieliśmy zadanie grupowe, i wybrali w końcu tych, którzy recenzowali prace grupy i przedstawiali efekty pracy grupowej czyli mnie i koleżankę, nie wiem czy przypadek czy nie:-p


Kamlotka , ale moja synowa śliczniutka. Filip oczarowany;-):-);-)
Miłego wypadu:-)

A u nas zaczęło padać:-( Tzn kropic, ale słonca juz nie ma...:-(

Mój mąż właśnie robi obiadek, udka kurczaka w czymś tak, takie zapachy z kuchni dobiegają ,że az mnie skręca z głodu....


VERCIK
czytałaś http://wiadomosci.onet.pl/2144461,12,grozne_pomruki_wulkanu_pierwszy_raz_od_189_lat,item.html
to daleko od Ciebie?
 
Ostatnia edycja:
Hej Kochane!

Ja tylko na chwilkę, bo weekend nam upływa bardzo rodzinnie:tak:

Kamlotka- dobrze, ze małej juz nic nie jest:tak: A na trzydniówke to nie wyglądało- bo przy trzydniówce podobno zawsze jest gorączka, a wymioty raczej nie występują, moga byc jedynie rzadsze kupy.

Wszystkim zakatrzonym chorowitkom zyczymy zdrówka:tak: My sie jak narazie trzymamy zdrowo i oby tak dalej, bo tyle dzieciaczków choruje wokół! Taki czas na choróbska.

Na 17ta idziemy do kosciólka. Bylismy dzis na długaśnym spacerku bo bardzo dzis u nas cieplutko, mimo wiatru, który wieje mocno.

A w ogóle to przechodzilismy koło jednego lumpeksu i na wystawie wisi komplet H&M - sukieneczka z cienkiego sztruksu + bluzeczka w kwiatuszki+rajstopki w takie same kwiatuszki- nowe z metka. Jutro normalnie z samego rana po to ide!!!!!!!!!:tak: Mam nadzieje, ze jeszcze bedzie, bo jak nie, to bede wsciekła:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Miałabym małą w co ubrac na świeta. Tylko ni ewiem od której ten sklep, bo nie sprawdziłam, ale chyba od 10tej:confused:

Podrukowałam dzis zyczenia do kartek świątecznych i bede wklejać:tak: Mała sobie teraz kimnęła i fajnie:tak: Chyba bedzie kolejny ząbek, bo jakaś marudna jest strasznie. A ja jakos ostatnio strasznie jestem zmęczona- chyba przesilenie wiosenne. Normalnie nie daje rady wieczorem nogami przebierać. Padam wręcz.
W nocy Zosia oststnio kiepsko spi, kilka razy sie budzi, a ja jak nieprzytomna wisze nad łózeczkiem. A dziś słyszałam przez sen, ze marudzi, a le jakos chyba niezbyt głośno, bo nawet do niej nie wstałam, tylko zasnęłam:zawstydzona/y: No i ona tez zasneła, ale po jakim czasie, to nie wiem.
Dobra, nie smecę juz.

Kamlotka zazdroszcze włosów. Ja bardzo załuje, ze swoje obciełam bedąc w ciązy. Potem jeszcze poprawiłam po ciazy, bo wyłaziły garsciami i teraz mam tylko do łopatek- ale dzielnie zapuszczam:tak:

To miłego wieczorku, dziewuszki! Pa
 
O widzę, że dziś wszyscy rodzinnie :) Wojtek właśnie czyta dzieciom o koziołku matołku... Dzieci były dziś padnięte i wymęczone po spotkaniu z wujkami, ciociami i babciami i dziadkiem, także Adam już padł, a Tomi jeszcze pyta "Gdzie jest kozia?"... Adam męczy sie z katarkiem. Podniosłam mu materacyk, coby miał wyżej głowę. Dałam nurofen przeciwzapalnie i na zębole, bo dziś tak szorował gryzakami po dziąsłach, jak nigdy. Do tego ten męczący go katarek - jednym słowem mam małą marudkę ;)

Dobranoc kochane i do jutra!
 
weekend weekend i po weekendzie, niedziela jakoś spokojnie nam minęła, nawet przejechaliśmy się do moich rodziców do gdańska, załapaliśmy się na obiadek i na ciacho :-) a jutro znowu do pracy :-( do was pewnie zajrzę dopiero po południu więc naprodukujcie troszkę co bym miała co czytać, ale przy porannej kawce napewno o was pomyślę
 
Willsonka my tez mieliśmy zadanie grupowe, i wybrali w końcu tych, którzy recenzowali prace grupy i przedstawiali efekty pracy grupowej czyli mnie i koleżankę, nie wiem czy przypadek czy nie:-p


Kamlotka , ale moja synowa śliczniutka. Filip oczarowany;-):-);-)
Miłego wypadu:-)

A u nas zaczęło padać:-( Tzn kropic, ale słonca juz nie ma...:-(

Mój mąż właśnie robi obiadek, udka kurczaka w czymś tak, takie zapachy z kuchni dobiegają ,że az mnie skręca z głodu....


VERCIK
czytałaś Groźne pomruki wulkanu; pierwszy raz od 189 lat- Onet.pl - Wiadomości -21.03.2010
to daleko od Ciebie?

Hihi, no ja też rcenzowałam pracę grupy. Zresztą my mieliśmy coś w rodzaju podziału środków. Było 12 osob i bylismy zarzadem majacym siec hoteli.Kazdy z Nas miał inny hotel i potrzeby remontowe. Niestety suma srodkow na te remonty byla mala by wszystkim wszystko wyremontowac. Najpierw kazdy sie wyklucał by jak najwiecej dla siebie zabrac. No ale oczywiscie chodziło o to by współpracować i umiejętnie się podzielić srodkami:)
 
Ale dziś puściutko;-)

Pamiętacie jak narzekałam,że mój FIFI zasypia o północy? A teraz normalnie cud, od jakiegos czasu coraz szybciej zasypia, dzis juz po 21, fakt budzi sie koło 8 a nie tak jak kiedys ok 10-11 ale nie narzekam, dzisn jest dłuzszy i w ogóle.
Dzis nawet fajny dzionek, w koncu mielsmy niedziele bez gości, spokojną, Filip bawił sie z tatusiem i z mamusią, a ja uwaga zaczęłam kręcić znowu moim Hulla Hoop, no bo za m-c wesele kuzynki:szok::szok::szok:
A ze wiosna idzie , to na podwórku mam m-ce.

Miłej nocki kochane, !!!
I jutro mam nadzieje cos poczytac jak wstane.
BUZIAKI
 
reklama
To witamy się i my standardowo nocną porą :-):-):-) U nas dziś było ciepło ale padało ... mimo wszystko wybrałayśmy się na spacerek do lasu i powiem szczerze czuć już było w powietrzu wiosnę ... Jakie to miłe doznanie :-):-):-)
kamlotka wyglądacie jak siostrzyczki a nie jak mama i córcia :-):-):-) piękne włosy :-):-):-)
beata26 ach ci faceci :-):-):-) czasami się śmieję z mojego, że jak by mu w nocy jakąś super laseczkę podesłać to by fuknoł, przekręcił się na drugi bok zakrywając się kołdrą na uszy :-)

Dziewczyny powiedzcie mi jak to jest z tym jedzeniem naszych maluszków w nocy ... Czy karmić jak same się budzą czy dawać butlę systematycznie co 3-4 godz. i mniejwięce do kiedy tak będzie ???
Roksanka ogólnie w dzień odstawiła kategorycznie mleko ... na sam widok butelki dostaje ataku płaczu ... jadła by tylko jogurty i słoiczki i piła herbatkę , kaszka też ją w buzię kole ... czy to normalne i co ewentulanie mogę jej jeszcze podawać ... Będę wdzięczna za wszelkie pomysły :-)
Miłego dzionka kochane i zdróweczka dla wszystkich dużych i maluszkich :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry