reklama

Lipiec 2009

mi też łzy w oczach stanęły , straszna tragedia:-(

Jula wczoraj miała 39,5, dostała czopek i zasneła o 20. Spała do 6 zjadła mleczko i do 8 spała. Rano miała 38,2, pobawiła się chwilkę i o 9 padła :eek: czy to normalne że tyle śpi? ja w sumie jak jestem chora też bym tylko spała.
Slina jej ciurkiem leci, ale dziąsęłka bez zmian. Raz jest pogodna raz marudna. Tak mi jej szkoda bo się męczy bidulcia i jeść nie bardzo chce. W nocy podałam jej przez sen picie, bo gdziesz czytałam ze jesc nie chce to niech pije takie dziecko z gorączką. Wypiła 120:szok: Czekam na wysypkę albo na ząbki jedno z 2, bo niby choroby inne wykluczone przez pediatrę.

M się dziś pyta czy się zabawimy wieczorem, wiecie co poczułam się jakby mnie pytał wolny facet i ja też bez męża:-D zabawimy się:-D:-D:-D tyle że po tej porannej wiadomości jakoś nie mam weny chyba.
 
reklama
Beatko, a może to trzydniówka? Albo ząbki, jak mało je, to moze ją bolą dziąsełka, a smarowałaś jej dentinoxem albo bobodent, zobacz czy przynesie jej ulgę, u nas od razu widac po dentinoxie ,ze mały sie uspokaja:tak:

Aniu, jak dobrze ze sie odezwałas, bo juz sobie powiedziałam,ze jak sie do pon nie odezwiesz, to zadzwonie do Ciebie, martwiłas sie po prostu. Super, ze wyjazd sie udal,i Ze Zosia tak łądnie spała. Mysle ze teraz dla nas lipcówek cięzki czas, bo musimy sie przyzwyczaic do tego, ze nasze dzieci sa wszedzie i na sek nie mozna ich z oczu spóścic i stad te pustki. Ale jak juz przywykniemy do tego stanu rzeczy, to miło by było abysmy znowu tu wróciły, :tak:

Asiu , jak nocka:-p:rofl2::-p

Wiecie co ja nigdy nie przepadałam za całym tym politycznym światkiem, ale to co się stało bardzo mnie dotknęło, bardzo współczuje rodzinom zmarłych i wszytskim bliskim, i nam Polakom, bo na pewno będzie teraz cięzko
 
Maylaszku niestety nie dodzwoniłabyś się:-D bo zostawiłam telefon u tesciów pod poduszką:-D Wyślą mi go pocztą:tak:

To co się stało jest straszne! Tylu ludzi zgineło w tak straszny sposób! A prezydent był, jaki był, ale bronił tego, co jest wazne dla mnie i mimo jego raczej niekorzystnego w naszym kraju wizerunku, szanowałam go. Swiat sie wali, normalnie...:-(:-(:-( Mnie tez sie płakac chce...A jak pomyslę o rodzinach, o żonach i dzieciach osieroconych:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
 
Oj to faktycznie bym się nie dodzwoniła,;-):-D;-)
Więc dobrze,że się odezwałas:tak:

Ale u nas pogoda, pada okropnie, a mój M. jutro jedzie się wystawiać na targ rolnicze, jak taka pogoda będzie , to pewnie mało odwiedzających...

Dziewczyny za dwa tyg idę na wesele macie jakieś pomysły na prezent? para młoda właśnie dostała dom wyremontowany od rodziców( niektórzy maja dobrze:tak:) i sie zastanawaim, czy lepiej dać pieniazki czy prezent, ale wolałabym prezent, bo kasa sie wyda a prezent zawsze bedzie od nas
 
No cześć dziewczyny. Ja ciągle śledzę tvn24 i straszne jest to, co się wydarzyło. Jakoś nie umiem się odnaleźć w tym wszystkim. Ogromnie współczuję rodzinom, bo one teraz przeżywają niesamowity dramat.... Echhh..
Dziewczyny potem się odezwę, bo jakoś weny nie mam...
 
Kamila pocieszę Cię, mój dzisiaj cały dzień miał kaszel, ale dziwne, bo żadnych innych oznak choroby brak. Nie ma gorączki, kataru, ciągle wszystko w buziaku ląduje, więc na pewno dziąsła go bolą. Dałam mu syrop, jak się nie polepszy to w poniedziałek idziemy znowu do lekarza.

A co do weny... mi też dzisiaj brak...przygnębiający dzień dzisiaj...trudno mi w to co się wydarzyło uwierzyć i tak strasznie współczuję rodzinom...


Madzia tak sobie myślę nad propozycją prezentu dla Młodych. Skoro wprowadzają się do nowego domu, to pewnie przydałoby się wszystko. Ale tak sobie myślę, że będąc na ich miejscu bardzo cieszyłabym się np. z kompletu ładnych kieliszków do wina albo filiżanek do kawy :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hEJ DZIEWCZYNY.

Mala jest u moich rodziców więc się wyspałam. Byłam wczoraj na zakupach...miałam sobie kupić coś dla siebie ale jakoś totalnie nie potrafiłam nic znaleść co by mi się spodobało. Kupilam sobie tylko spodnie;-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry