a kuku
:-)
Filip spi,ale dopiero przed chwilą usnął, masakra, naskakał sie w tym łózeczku, najęcza,l, ale spi i to mój M. ho uspił
Willsonko, dobrze ze juz wróciłaś ze szpitała, pewnie stęskniona za Małgorzatką jesteś, całuski
Aduś, bidulko, zdrówka dla Kacperka i sił dużo dla WAS!!! I to jest straszne w Tej POLSCE, ze za wszytsko trzeba placic, za lekarza, za pielegniarke, za leki dla chorych dzieci, nie wspominając o operacjach ratujących życie

Co to za kraj?
Kamilko, widzę,że tesciowa nie popuszcza, wredne babsko! Jak sie wkurzysz , to przyjezdzaj do mnie , chętnie poznam moją śliczną synową
A jak tam Wasze plany z budową, cos ruszyło? A balonik cudny i Oliwka cudniejsza, tatus sie postarał
a ja jutro wybywam na cały dzien do kolezanki, ktora ma poltorarocznego synka, chłopcy sie juz znaja, a my z kol. z podstawówki sie znamy i przynajmniej w domu ie bede siedziec.
BeatkoZ, i jak byłaś u lekarza?
MIłej nocki :-)
Ja jeszcze spac nie idę
:-)
Filip spi,ale dopiero przed chwilą usnął, masakra, naskakał sie w tym łózeczku, najęcza,l, ale spi i to mój M. ho uspił

Willsonko, dobrze ze juz wróciłaś ze szpitała, pewnie stęskniona za Małgorzatką jesteś, całuski
Aduś, bidulko, zdrówka dla Kacperka i sił dużo dla WAS!!! I to jest straszne w Tej POLSCE, ze za wszytsko trzeba placic, za lekarza, za pielegniarke, za leki dla chorych dzieci, nie wspominając o operacjach ratujących życie


Co to za kraj?Kamilko, widzę,że tesciowa nie popuszcza, wredne babsko! Jak sie wkurzysz , to przyjezdzaj do mnie , chętnie poznam moją śliczną synową
A jak tam Wasze plany z budową, cos ruszyło? A balonik cudny i Oliwka cudniejsza, tatus sie postarał a ja jutro wybywam na cały dzien do kolezanki, ktora ma poltorarocznego synka, chłopcy sie juz znaja, a my z kol. z podstawówki sie znamy i przynajmniej w domu ie bede siedziec.
BeatkoZ, i jak byłaś u lekarza?
MIłej nocki :-)
Ja jeszcze spac nie idę

. Obie jestesmy podwórkowe.
.
Nie remontowany od może 50lat! Jak przed porodem poszłam obejrzec oddział, to mślałam, ze zwatpię. 
Nic to. Zaczne sie stroić bo mnie z tym troche schodzi


No i wiec tak- ostateczna wersja mojego M jest taka-budujemy dom sami a teściowa zostaje, taka wersja bardziej mi podchodzi. Teraz pozostaje kwestia pieniędzy, no i nie pozostaje nic innego jak kredyt, gdzie bardzo nie chcieliśmy brac, nigdy żadnego nie mieliśmy. Nie mam pojęcia jak to wygląda. Trzeba będzie się pożądnie zastanowic.
Bo i tak nigdy nie będzie tak jak by to sobie wyobrażali. Wczoraj teściowa podczas kłótni powiedziała mi że ja liczę na tylko na to żeby M gdzieś tirem uderzył, albo żebyśmy się rozeszli. Poprostu szkoda słów