reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

:tak:Witam sie i ja

U nas jak u ANI pogoda do pupci;-):-D
MADZIU zycze ci z calego serca zeby sie wszystko ulozylo...
ANIU u nas tez kupki rzadsze i zauwazylam ze jak za duzo sie soczkow napije to takie sa...ostatnio taka dostal ze 6x zrobil w ciagu dnia a tak pod wieczor mial czerwona ze miejscami mu krewka leciala :szok::baffled::angry: tak mi go bylo szkoda...w wannie jak chcial usiasc to go pieklo i plakal....eeehhhhh.... kupilam kiedys w PL taka masc-krem nazywa sie SUDOCREM. jest w takiej szarej puszeczce w kazdej (chyba) drogerii.polecila mi go lekarka i moja siostra ktora tez dla swojego synka uzywala...posmarowalam mu na noc i rano wstal juz z prawie bladziudka dupeczka...krem rewelacyjny....
GABIAZ i ADUDZ a wy sie kurujcie zeby was cos gorszego nie dorwalo!!!!
 
reklama
Agnieszko u nas te rzadkie kupy to tak co drugi dzień, ale jedna dziennie. Mozliwe, ze dlatego, ze mała duzo pije (baaaardzo duzo), ale mozliwe, ze żelazo w syropie, które pijemy juz od dwóch miesięcy troszke jej rozstraja zoładeczek. Rzadkie kupy to nie problem, odparzenia tez nie bo z nimi mozna sobie poradzic. My sudocremu uzywalismy czesto- codziennie na noc. Ale to, co Zosia miała teraz na pupie to nie bylo odparzenie ani podraznienie. Od razu wiedziałam, ze to coś podejrzanego i dlatego poszłam do lekarza. Najpierw były drobne krostki, a potem coraz większe, w koncu zlewały sie w jedną wielką.Jak myłam pupe za kazdy mrazem pod kranem, wietrzyłam to troche bladło, ale całkiem zejść nie chciało. Lekarka tylko spojrzała, to powiedziała, ze to grzybiczne. Podobno niektóre dziewczynki juz tak maja, ze wystarczy głupstwo i zaraz zakażenie- tylko dlaczego akurat moja dzieczynka?:baffled:
 
Witajcie,

Gabi, ja pracuje w księgarni, ale na noc nie włączam ogrzewania, bo mam tylko dmuchawę i sie boję że spalę ten przybytek :-D

Madzia, oby Wam się ułożyło:-) U nas tez są zgrzyty, ale na szczęście drobniutkie np: o nie umyte gary, skarpety pod stołem i takie tam pierdy więc to nic poważnego. Wiem tylko że trzeba duuuuuużooooooo rozmawiać, bo to jest bardzo ważne żeby sobie wyjaśniać co Was gryzie.

Ania,
Julka też miała raz grzybice, lekarka powiedziała że to od pieluch (wtedy kupiłam jej happy) . Ale u nas gorszy problem, bo ja mam opryszczkę no tam na dole :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: czuję się z tym jak brudas jakiś, bo zawsze myślałam że to tylko prostytutki mają. Męczę się z tym gównem od 4 mca ciązy, wtedy siostra mi składała życzenia urodzinowe i zaraziła mnie wargową. Potem mąż pocałował i tak jakoś przeniósł na dół :-( To jest strasznie dokuczliwe i bolesne, a do tego zajeb... zaraźliwe. Boję się że mogę zarazić Julkę, bo niedokładnie umyje ręce np po siusianiu. Przez paranoiczne mycie rąk mam przesuszoną i popękaną skórę na dłoniach. A leki biorę już ponad 2 mce i wciąż coś się dzieje. Jestem tym załamana, kochać się nie mogę, a okres (który właśnie mam) nasila objawy. Błędne koło normalnie ...:-( No i z tym się już żyje do końca życia, bo wirusa się z organizmu nie pozbędę, a jak tylko spada mi odporność to opryszczka atakuje. Mam tylko nadzieję że mnie nie wyklniecie za tą chorobę, bo ja bez tego czuję sie potwornie jak jakaś trędowata brudaska:-:)-:)-( Normalnie bałam się męzowi powiedzieć, żeby nie pomyślał że ja gdzieś na lewo poszłam. Lekarza jak mi powiedział to ja się poryczałam, a on że spokojnie, że teraz takie słabe mamy organizmy i wiele kobiet to ma. Niby troszkę pocieszył ale ja nie znam nikogo kto by to miał, więc dół na całego że akurat ja:-(
 
No hej!

Moje dziecię zasneło, więc włozyłam do opiekacza przygotowane rano przez mojego męża specjalnie dla mnie kanapeczki i własnie je pochłaniam z majonezem. Normalnie bomba kaloryczna, ale co mi tam:-D

Beatko kto niby miałby Cie potepić?? Nie pisz takich głupotek:no:. Dbaj o siebie, rób co sie da, żeby choć zneutralizowac tego wirusa i już.Bedzie dobrze:tak:
 
Dokladnie BEATKO !! Dbaj o siebie i trzymamy kciukasy zeby bylo wszystko jak najlepiej i jak najszybciej!!

ANIU moje dziecie tez wlansie sie polozylo a mezul do pracy wyszedl wiec mam chwilke dla siebie i dla WAS :tak: A Twoja Zosienka to delikatna ale tez silna kobitka...poradzicie sobie!!

obiad juz Daniel zjadl a ja sobie tak za godzinke bo mnie jeszcze po sniadaniu trzyma i jakos nie mam ochoty... dzisiaj robilam mielone z ziemniaczkami(posypane koperkiem) i buraczki...na mielonych pokruszylam Ser salakis(bialy,slonawy,z owczego mleka) i wyszlo pyyycha!! - w restauracji takie cos jadlam kiedys i sobie dzisiaj zrobilam :tak::-)
 
Ostatnia edycja:
A gdzie sie podziewacie ??

Dziewczyny mamy maly problemik :( po popoludniowej drzemce jonathan wstal z zaczerwienionym oczkiem a teraz mu caly czas lzawi i ropieje ! :O
nie wiecie co to jest i jak mozna sie tego pozbyc??!! jak sie nie poprawi do jutra to pojde do lekarza chyba....
 
a Joni miał katar? bo jak tak to możliwe, że od katarku ma zatkany kanalik łzowy. Idź do lekarza. lekarz przepisze kropelki do oczka i ew. do noska jak mały ma katarek.

Na razie możesz przemyć solą fizjologiczną, przegotowaną wodą, a jeśli nei jest alergikiem to rumiankiem, ew. herbatą (nie słodzoną oczywiście ;-))
 
reklama
Do góry