• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

dzieki dziewczyny za odpowiedz, mnie caly czas martwią te warzywa bo mały je ich za mało, z zup wyjada makaron i ew.marchew, poza tym do kanapki dostaje ogorka i pomidora i to tyle.... ale widze zenie jest u nas najgorzeej,bo je,nic bede dalej starala sie przemycac te warzywa;-)

aa poza tym maly teraz spi w domu ogarniete, potem pewnie pojdziemy na groby, dzis u nas super cieplo, normalnie wiosennie.

buziaki!
 
reklama
czesc dziewczeta
pisze z Karolina na głowie niemalze......
U nas kiepsko z netem, ale jak sie skonczy wydluzony weekend to i net powoci pewnie.
Ok koncze bo mi dziecko klawiature powyrywa..../
Milego dnia
 
witam
ale ladna pogoda nam dopisuje, no i dodatkowo Mari wysiedzi w wozku dluzej niz pol godziny wiec wielki sukces.
co do jedzenia to u nas podobnie, tez duzo tego nie ma i dosc dlugo jadla sloiczki to jeszcze tych warzyw zjadla ale odkad je z nami to nie jest tak latwo. najlepiej lubi podjadac byle co, mleka bardzo malo pije a ostatnio ma szal na moja kawe zbozowa:sorry:
nie martwie sie zabardzo bo ladnie przybiera na wadze i wyniki w normie.
Aniu Jasiu czy Marysia w brzusiu pewnie jeszcze sie okaze na 100% pozniej, najwazniejsze zeby wszystko bylo ok, za to trzymam kciuki.
Beacia ja w tym roku mialam tylko plan by pobawic sie z dynia ale lenistwo zwyciezylo, no zreszta i tak bym nie stworzyla takiego dziela jak Ewa;-)
 
Hej dziewczynki!

Mojemy małżonkowi dzisiaj już wyciągnęli ostatnią rurkę i welflon. Pytał pielęgniarkę, kiedy będzie mógł wyjść i powiedziała mu, że może jutro albo pojutrze więc już się nie mogę doczekać!!!

Tomka jutro zawożę do przedszkola. Mam nadzieje, że nie będzie problemó z rozstaniem, bo jadę z oboma chłopakami. Nie chcę już fatygować mojej mamy do Adama, ani go odwozić do niej tylko na 15 minut, żeby odwieźć Tomka.

Beatko jeśli chodzi o dynię to zajęło nam to góra pół godziny. Nie drążyliśmy jej jakoś specjalnie. Po zrobieniu dziury od góry wyjęliśmy tylko pestki (które wysuszyliśmy w piekarniku). Później narysowałam buźki mazakiem i wycięłam nożem. Sama myślałam, że zajmie nam to sporo czasu, będzie syf i wogóle, a była na prawdę dobra zabawa.


Adam coś popłakuje :confused2: chyba zęby. Już widać prawą dolną dwójkę.

Właśnie oglądam Martynę Wojciechowską na VoD odcinek o małych słonikach. Są niesamowite :tak:
 
Witam i ja po dłuższym wolnym,
jutro z rana do pracy, aż się nie chce wracać
pogoda dziś u mnie też była całkiem przyjemna, ciepło, bez wiatru, aż się chciało z domu wyjść,

Ewa jeszcze dzień lub dwa i mąż wróci do domku
Aniu dobrze, że maleństwo w brzuszku zdrowe i że wszystko ok,
Beato Marissa słodko wygląda na tych zdjęciach, nawet w pierwszym momencie jej nie poznałam
Beatko podziwiam za pracę z dynią, ja jej nigdy nie lubiłam i mój M też nie, więc się nawet za nią nie zabieram

a co do jedzenia to moja Monia to typowy mięsożerca, kanapki z wędliną wcina, aż jej się uszy trzęsą, za zupkami tak średnio przepada, woli dostać mięso z ziemniaczkami i sosikiem, lubi też jogurty, kaszki, nie przepada za jajkami, no ale u nas cały czas na noc idzie w ruch butla z mlekiem, no i ogólnie też dużo pije, soki herbatki, wszystko oprócz wody, zwykłej wody nie chce za nic pić, był juz czas, że piła z kubeczka ze słomką, ale od jakiegoś czasu znowu chce pić tylko z butli, i w sumie to nie wiem czemu ten kubeczek odrzuciła,

no nic zmykam troszkę jeszcze w domku ogarnąć i później do łóżeczka, bo jutro znowu trzeba wcześnie rano wstać
spokojnej nocki wam życzę
 
Cześć Dziewczynki!

Stopciu -wydawało mi sie, ze tego Twojego posta juz czytałam wcześniej:eek: Witaj znowu po tych wszystkich wojażach. Powiem Ci, że przez moje fatalne samopoczucie w podrózy niemal Ci wspolczuje zamiast zazdrościć:-D:-D:-D Ja wole zdecydowanie ostatnio swój domek:tak::-D

Ewa- super, ze męża tak szybko wypuszczą:tak: bo to oznacza, że szybciutko wraca do formy- dzielny jest:tak:;-)

BeatkoZ. - Mari na zdjęciach cudna:tak:

Adudzku - współczuej powrou do pracy, zwłaszcza, ze jak pamieam atmosfere tam masz kiepską:confused2: trzymaj sie kochana.

Mąż mój po pogrzebie babci wrócił jakis nieswój:-( Ale trudno sie dziwić. Niby kazdy sie spodziewał, bo chorowała ciężko, ale jednak...same wiecie.

A dziś my juz znowu same, Daniel w pracy-dzień jak codzień. W dodaku dzisiaj ma słuzbę 24h, więc na noc nie wraca:-(

A ja łapie jakies doły- jak nie ja. Martwie sie o naszą sytuację finansową- jakos coraz gorzej jest. Za wniosek o dofinansowanie działalnosci jakośc ciężko sie zabrać. Niby zaczęłam i myslałam, ze jakos pójdzie...ale nie poszło:confused2: Motywuje mnie to, że muszę go złozyc do końca listopada, bo w przyszłym roku podobno ma nie byc tych dofinansować ze względu na cięcia budżetowe. Nic , tylko pisac ten wniosek:sorry: Eh...
 
Aniu ja cały czas czekam na maila z wnioskiem... choćby odpowiedź na jedno pytanie to jakoś dalej pójdzie. Będzie przedmiot działalności, to pomyślimy nad formami sprzedaży, potrzebnymi materiałami itd itd.

A tak wogóle to zawiozłam Tomcia do przedszkola - płakał (po 2 tygodniowej przerwie i pobycie z mamusią w domu to się nie dziwie).
Jak wróciłam to akurat telefon dzwonił, bo taka byłam przejęta tym wychodzeniem z dwójką (w tym jeden ryczący), że zaponiałam komórki. Mężulo dzwonił czy po niego DZISIAJ przyjadę :-D
NARESZCIE!!!!!!!!!!!

Już wstawiłam wywar na jakąś zupkę, rozmrażam schabik na obiadek. Zaraz wstawię pranko, a koło 9 przyjedzie mama po Adama, a ja pakuję rzeczy dla mężula, żeby miał w czym opuścić szpital i do domku go wiozę :-) :-) :-)

Miłego dzionka laseczki!
 
Hej.
Co do menu to nasze wygląda tak.

Jak mały jest w żłobku:

6.00 mleko 210 ml
8.00 śniadanie (kanapki, parówki, jajka itp.)
ok 10.00 2 śniadanie (warzywo lub owoc do rączki i sok)
11.00-12.00 obiad (zupa + 2 danie)
14.00 podwieczorek (kisiel, jogurt, budyn)

na spacerku jakieś chrupki
ok 16.30 owoce lub jogurt (zależy co miał w żłobku żeby nie powtarzać)
18.30 kolacja (kanapka lub coś innego)
ok 20 mleko 150 ml

Jak jest w domu:
6.00 mleko 210 ml
7.00-8.00 śniadanie (kanapki, parówki, jajka itp.)
10.00 2 śniadanie (budyń lub manna na mleku)
11.30-12.00 zupa
14.00 2 danie
16.00-17.00 podwieczorek (owoce, kisiel itp.)
18.30-19.00 kolacja
ok 20.00 mleko 150 ml


Z warzywami nie mamy problemu bo mały bardzo lubi wszystkie i zjada ich dosyć dużo na obiad.
 
reklama
witam mamuski
jejku kiedy sie ten dzien skonczy. normalnie ludzie powariowali. kazdy samochody chce naprawiac albo czesci zamawiac a ze 1 kolezanka na urlopie to musze za nia telefony odbierac.normalnie masakra.
a co do ortopedy to nam tez kazali po 2 miechach jak zacznie chodzic a Oskarowi wlasnie minely 3 iwec byl juz najwyzszy czas. a teraz nam kazal przyjsc pod koniec kwietnia.
co do jadlospisu to u nas wyglada mniejwieciej tak:
8,00- kanapka z maslem lub serkiem i paroweczka lub kaszka, od czasu do czasu jajecznica, bo gotowane wypluwa
11-12 owoce
14-16 obiad2 danie lub zupka
18 jagurt, soczek lub buleczka
20,30 mleko ok 300ml

no i moje dziecko nie chce nic co czerwone lub pomaranczowe. juz nam nie podjada z talerzy tylko siedzi na kolanach i patrzy.
wmiedzyczasie cos podjada.slodycze lubi ale chyba ostatnio dziadek mu za duzo czekolady dawal i mu wyszla wysypka na policzkach i teraz musze pooserwowac.wmiedzyczasie podjada chrupki, biszkopty i herbatniki.
a jutro znowu lekarz tym razem okulista, biedaka musze od 4 dni meczyc kroplami.placze niesamowicie i zaciska oczy. ale damy rade. jeszcze tylko kardiolog w grudniu i konczymy chyba na ten rok maraton po specjalistach
Aniu ważne ze maleństwo zdrowe,ale wiem ze bys z jasia najbardziej sie cieszyla
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry