cześc matki wariatki!!!
Mąż (pijany) śpi, dziecko (trzeźwe) śpi, więc mam czas na BB


Mężul oblewał Dzień Dziadka, najpierw z moim tatą a później ze swoim. No i pomimo tego że tragicznie nie wyglądał to już śpi.. A ja oglądam film (Fantastyczna Czwórka 2), obrabiam fotki dla teściowej no i spowiadam się tutaj

Mężul wczoraj i dzisiaj miał wolne.. tzn choroba go zmogła (wymioty, sranko) i nie poszedł do pracy, a że lepiej wziąć urlop niż L4 to chyba mówić nie trzeba...
Łosiek kolejną nockę spi sam w pokoju na normalnym łożku.. I powiem wam szczerze że myślałam że będzie gorzej. Po pierwsze że może spaśc bo to wiercipięta, ale póki co odpukać jest ok. Po drugie że będą wędrówki po mieszkaniu, ale tylko w 2 pierwsze nocki przydreptał do sypialni . Wczorajszą przespał całą do 7 rano

Szkoda że z sikaniem tak super nie idzie

W ogóle to wczoraj i dzisiaj posmarowałam Kacperusowi buźkę tą maścią Elocom... Strasznie mnie denerwowało to że poprawy nie widać. Więc stosując się do instrukcji farmaceutki użyliśmy jej. I musze przyznać że jest poprawa. Posmarujemy jeszcze jutro a w poniedziałek idziemy do kontroli do lekarza.
Zmykam zaraz spać, bo jestem strasznie padnięta. Ostatnie kilka dni chodziłam późno spać (między 12-1.00) a pobudki były ok 7. W międzyczasie chodziłam sprawdzać do pokoju łosia czy wsio ok. Ale wychodzi na to że będzie dobrze, więc dzisiaj mam zamiar odespac cały tydzień. Co jak co ale spanie po średnio 5 godz to dla mnie stanowczo za mało
dobranoc kochane i udanego weekendu!!! Tzn jego reszty...