Beacia82
Lipiec'09,Sierpień'12
Hej laseczki:-)
Sorka ze ostatnio nic nie pisze,a zaległości w czytaniu mam straszne
Tak jakos wyszło,przyjechał bratanek do mamy na ferie i od piątku siedzi u mnie przynajmniej przez pół dnia,przy okazji okupuje komputer bo u mamy nie ma a w przerwach meczy mnie żeby grac z nim w karty.
No a wieczorkami przegladam oferty pracy,tylko ze nic ciekawego nie upatrzyłam a jak cos w oko wpadnie to 50 km bym musiała dojechac a to lekka przesada tym bardziej ze przez całą Warszawe bym musiała sie dwa razy dziennie przebic.Tak wiec delektuje sie moja terazniejsza pracą
W niedziele bylismy z małym na sali zabaw,mały sie fajnie bawił a ja chyba jeszcze lepiej bo byłam z koleżankami.
A tak wogóle to jestesmy zdrowi tylko Alan w liszajach,kurcze do tej pory wyskakiwały mu krosty a teraz takie liszajce i pozbyc sie tego ciężko bez sterydu
Nie mam juz sił do tego dziadostwa,a mały coraz cwanszy i chciałby jakies ciacho a tu nic tylko tylko chrupki i paluszki,jakis suchy wafelek tylko ze on tego juz nie chce wiec w zasadzienie przegryza chyba ze jabłuszkiem,gruszką.
To lece sprzatac,moze jeszcze dywan wypiore bo w sypalni juz rano wyszorowałam wykładzinkę,tylko nie wiem czy nie padnę bo jeszcze poodkurzac,pomyc podłogi jak Alan zasnie,poprasowac, bąka uśpic,wykąpac nakarmic.
Buzia,Tęsknie
:-)
Sorka ze ostatnio nic nie pisze,a zaległości w czytaniu mam straszne

Tak jakos wyszło,przyjechał bratanek do mamy na ferie i od piątku siedzi u mnie przynajmniej przez pół dnia,przy okazji okupuje komputer bo u mamy nie ma a w przerwach meczy mnie żeby grac z nim w karty.
No a wieczorkami przegladam oferty pracy,tylko ze nic ciekawego nie upatrzyłam a jak cos w oko wpadnie to 50 km bym musiała dojechac a to lekka przesada tym bardziej ze przez całą Warszawe bym musiała sie dwa razy dziennie przebic.Tak wiec delektuje sie moja terazniejsza pracą

W niedziele bylismy z małym na sali zabaw,mały sie fajnie bawił a ja chyba jeszcze lepiej bo byłam z koleżankami.
A tak wogóle to jestesmy zdrowi tylko Alan w liszajach,kurcze do tej pory wyskakiwały mu krosty a teraz takie liszajce i pozbyc sie tego ciężko bez sterydu

Nie mam juz sił do tego dziadostwa,a mały coraz cwanszy i chciałby jakies ciacho a tu nic tylko tylko chrupki i paluszki,jakis suchy wafelek tylko ze on tego juz nie chce wiec w zasadzienie przegryza chyba ze jabłuszkiem,gruszką.
To lece sprzatac,moze jeszcze dywan wypiore bo w sypalni juz rano wyszorowałam wykładzinkę,tylko nie wiem czy nie padnę bo jeszcze poodkurzac,pomyc podłogi jak Alan zasnie,poprasowac, bąka uśpic,wykąpac nakarmic.
Buzia,Tęsknie
:-)
nie wiem na co ona liczy, to że jest niespełniona bo zawsze pragnęła córki a ma 2 synów nie oznacza że z mojej córki ma robić swoją. To noszenie na rękach, chowanie jej pod kloszem bo się uderzy, bo zrobi sobie krzywdę itp, całowanie co chwila, no i wogole jej zachowanie jest po to żeby Julce pokazać jaka to ona jest zajeb... a mamusia zła. Mamusia nie nosi wciąż, nie głaszcze co minutę i nie leci na każde piernięcie , więc jest zła. Czasem myślę, że ona jakieś czary normalnie odprawia nad Julą albo gada jej że mama jest BE a ona taka super. Ostatnio jak wychodziła od nas, to Jula zaczęła piszczeć, ale ona piszczy na każdego kto od nas wychodzi, bo jest zła że ktoś już idzie. A ta cipa stara spotkała moją sąsiadke i tamta spytała czemu Julka piszczy, a ona JULKA ZAWSZE PISZCZY TAK JAK OD NIEJ WYCHODZĘ z taką dumą to powiedziała, że nawet sąsiadka się zdziwiła. Potem jak ją spotkałam na schodach to mi powtórzyła i powiedziała, że to jej zdaniem dziwne zachowanie. Obcy widzą że ta kobieta się zachowuje jak matka a nie babcia, a mój mąż tego nie zauważa i nie chce z nią pogadać bo ni widzi problemu
Jutro T będzie się szczycić w duchu , że Julka robi sobie krzywdę tylko jak ja jestem w domu a przy niej nie bo przecież jestem taką złą matką. Normalnie masakra.
Bo jak zmienić 50-cio czy nawet 60-cio letnią kobietę? Nie wiem jak ja przeżyję kolejne dni, tygodnie, miesiące...... tutaj. 

No ale to przez zęby... Tzn ja zerkam do was codziennie po kilka razy, czytam co tam nabazgrałyście, ale jak tylko usiądę przed lapka to łoś przylatuje, ciągnie mnie za ręce, no i kończy się na tym że muszę się nim zająć.. Teraz spi więc mam chwilę luzu. Mężul już do pracy wyszedł, a ja wcinam obiad - sałatkę z tuńczykiem
No i brzuszek urósl.. Bym wolała przez ciążę a nie piwkowanie czy obżarstwo