Witam laseczki :-)
Dziś dzień tak szybko mi zleciał

Rano pojechałam do pracy na 5 godzin z pomocą bo wiem że beze mnie cięzko im :-(. Na początku usłyszałam że stałam się kobieca (jakbym wcześniej była facetem hehehe - szczerze to byłam wychudzona i się śmiały bo utyłam już 6 kg



) Następnie usłyszałam czy wracam do pracy jak mi się teraz skończy zwolnienie i teksty że jak lekarz mnie już puści to one pokolei idą na zaległe urlopy

Wkurzyło mnie to strasznie ja przez koleżankę (która zaszła w ciążę i od początku do końca była na L4 nie miałam w tamtym roku urlopu jak reszta-wszytskie miały ponad trzy tygodnie. Ledwo udało mi się wyprosić szefową na dwa tygodnie. Nie obyło się oczywiście bez częstych telefonów. Też nie wykorzystałam całego urlopu za tamten rok miałam przesuwany wiele razy na wrzesień itp odmówiono mi., Teraz miałam mieć w lutym no ale koleżanki chcą iść (o ile wrócę jak nie to pewnie wszystkie nie skorzystają)
Już nie wiem co robić nie uśmiecha mi się tam wracać praca jest bardzo stresującą. Praktycznie non stop przy kompie. Skupisko gdzie pracuje i przebywa ok 500 osób i te zarazki ;-)Ledwo tam dzisiaj wytrzymałam. Teraz umieram bo strasznie boli mie kręgosłup i ogólnie jestem przemęczona. Oczywiście powiedziałam że przyjdę jutro lub w tygodni by pomóc i bym wolała tylko na takiej pracy poprzestać. Od czasu do czasu przyjść coś porobić. Druga kwestia będąc na L4 mam ok 500 zł. na rękę więcej, a w pracy na premię w początkach roku nie ma co liczyć. Najszybciej od czerwca a w tedy to już odłogiem będę odliczyć dni do przyjścia na świat naszej córeczki :-):-):-) (tak czuję choć to pierwsza ciąża)
Jak myślicie jak powinnam się zachować o ile lekarz by mnie dopuscił do pracy ???????????????????????????
Wszystkim chorym dzieciaczkom życzę dużo zdrówka :-):-)
Witam nową mamusię i pozdrawiam resztę
A no i mam prośbę może wytłumaczycie mi o co chodzi w wątku zamkniętym i czemu mnie tam nie ma
Miłego wieczorka