Ja mysle sobie nawet , ze znajomosc lekarza, czy poloznej ze szpitala gdzie chce sie rodzic to podstawa. Nawet sami lekarze tak mówią.
Jeszcze nie rodzilam, ale mailam juz kilka przygód w różnych warszawskich szpitalach na oddzialach giekologiczno - polozniczych. I tylko mnie utwierdzily, ze jak nie masz tam bratniej duszy wsrod personelu, to traktuja czlowieka bardzo niefajnie!!
Spotkałam sie jeszcze z tym , że jak ma sie skierowanie od lekarza z prywatniej opieki zdrowia to już wogole tragicznie człowieka traktują i jeszcze komentują prywatnych lekarzy. No chyba, ze za dana usluge zaplaci sie w szitalu panstwowym to wtedy w sekunde zmienia sie postawa personelu.