reklama

Lipiec 2009

Dziewczyny! śliczne te wasze mniejsze i większe dzieciaczki!!! Jak tak patrzę i patrzę to... chciałabym, żeby już był lipiec :zawstydzona/y:.
... jak czytam, że u Was takie apetyty i zachcianki to znowu zaczynam mieć dołek że u mnie coś nie tak bo mi się wcale nie chce jeść :confused:
 
reklama
Nie martw się goteczka ja praktycznie nie mam mdłości, mam tylko niechęć na niektóre smaki i zapachy. Każda ciąża jest inna i każda z nas ją inaczej przechodzi. Jak leżałam w szpitalu obok leżała odwodniona dziewczyna, która tak strasznie wymiotowała. Uroki ;-)
 
Ja po wczorajszych bólach wolę już nie mieć żadnych objawów... W sobotę mdliło mnie do południa szczególnie jak myłam zęby bo za późno zjadłam śniadanie i juz mi wystarczy. Po dzisiejszym USG przekonałam się, że z dzidzią Ok mimo że nic mnie nie męczy i oby tak dalej.
W środę idę na morfologię i inne, zrobię sobie też progesteron co by się nie stresować dodatkowo a w poniedziałek prywatnie do pani doktor która pewnie będzie mnie prowadziła i może znowu zobaczę moją dzidzię :-)
Od dzisiaj obiecuję nie histeryzować, nie przejmować się za bardzo i tylko wierzyć, że wszystko będzie dobrze! Bo przyznam szczerze, że do tej pory byłam pełna obaw głownie dlatego że niespełna 3 tygodnie temu moja szwagierka straciła dziecko w 14tc:-( a coś takiego cały czas siedzi "z tyłu głowy"... A takie nierozsądne myśli tylko mojej dzidzi szkodzą! Po co mam ją już teraz stresować, całe życie będzie miała czym się przejmować, a teraz niech sobie spokojnie rośnie!
O!:-)
 
Witam ponownie, przedtem sie zapisałam, a teraz skrobnę coś o sobie. Mam 24 lata i syneczka-Tomeczka, prawie dwuletniego mieszkam we Włoszech, w Rzymie. W grudniu poroniłam w szóstym tygodniu, a teraz udało nam się w pierwszym miesiącu starań. Nie bardzo chciało mi sie wierzyć i zrobiłam aż pięć testów:tak:. Jestem w czwartym tygodniu +4d i mam termin na 23 lipca. Wierze, że tym razem wszystko będzie dobrze, a 23 to mój szczęśliwy numer. Urodziłam się 23, wzięłam ślub 23 i mój synek też urodził się 23. Nie może się nie udać. Wszystkiego najlepszego przyszłym lipcóweczkom.:-)
 
Zastanawiam sie nad jedna rzeczą? :sorry2:
Dlaczego w tych naszych czasach kiedy mamy dostęp do dobrych lekarzy, badań, leków... Zdrowego żywienia i innych potrzebnych nam rzyczy coraz więcej jest problemów żeby zajść w ciążę??!! A jak już okaże sie że nowe życie jest w nas to musimy walczyć o to z całych sił!! Kurcze ile tu na lipcowym forum jest dziewczyn które znają smak utraty fasolki...
Rozmawiałam z moja mamą na ten temat. Sama stwierdziła że te 20 - 30 lat temu nie mówiło sie o tym tak jak teraz. Kiedyś sie po prostu było w ciąży i sie rodziło.

Postęp cywilizacji osłabia nasze organizny czy jak to inaczej można powiedzieć?:-(

Chciałabym żebyśmy wszystkie były szczęśliwymi matkami i żonami:-) Żebyśmy miały tyle siły ile tylko nam sie zmieści w naszych ciałkach... :tak:I żeby nasze wszystkie pociechy, te małe i te większe miały uśmiechy od ucha do ucha.
I tego życzę wszystkim przyszłym mamą(sobie również)...
Wielkiej wiary, spokoju i miłości.
 
Jestem w czwartym tygodniu +4d i mam termin na 23 lipca. Wierze, że tym razem wszystko będzie dobrze, a 23 to mój szczęśliwy numer. Urodziłam się 23, wzięłam ślub 23 i mój synek też urodził się 23. Nie może się nie udać. Wszystkiego najlepszego przyszłym lipcóweczkom.:-)

Ja też jestem z 23 lipca:-p;-):-D:-D:-D

Tomtom na pewno będzie dobrze:tak: Mój mąż urodził sie 23 lipca więc i dla mnie to jest szczęśliwa data:-)

no właśnie, fajny lew z niego prawda?:-p;-):-):-):-)

Chciałabym żebyśmy wszystkie były szczęśliwymi matkami i żonami:-) Żebyśmy miały tyle siły ile tylko nam sie zmieści w naszych ciałkach... :tak:I żeby nasze wszystkie pociechy, te małe i te większe miały uśmiechy od ucha do ucha.
I tego życzę wszystkim przyszłym mamą(sobie również)...
Wielkiej wiary, spokoju i miłości.

podpisuję się pod tym obiema rękami:)

i lecę do mojej małej, smarkatej;-):tak:

Miłego wieczorku dziewczyny;-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry