reklama

Lipiec 2009

Witamy serdecznie kosiane "Lipcóweczki" :-):-):-) U nas pogoda paskudkowa, ale nie ma co miałczeć ;-) trzeba brnąć do przodu :tak:
Przy porannej kawusi zaczynamy z Wami mile dzionek :-):-):-)

kinga12 główka do góry wszystko się poukłada i napewno wszystko będzie dobrze :-) Szkoda nerwów słoneczko :tak: pomyśl o dzidziuni :tak: Ściskamy kciuki za wtorkową wizytę :-)

willsonka ciesz się bo ten spacerek to tak z miłości Twój TŻ planuje dla Ciebie i dzidziuni :-) Widać jak bardzo o Was dba i się martwi. Pod koniec marca będę w Twojm rodzinnym mieście na wystawie z psiakiem :-) sucz zostaje jeszcze w domu bo cholera nie chce jeść i wstyd się z nią gdziekolwiek pokazać :crazy:
slonce1 jesteś rozgrzeszona słoneczko :-):-):-) wpadaj tylko choć na chwilunie i dziel się swojm szczęściem :-)
dosia24 to jeszcze jeden transporcik dobrego samopoczucia do Ciebie leci :-) Uśmiechnij się kwiatuszku :-):-):-) a jak zacznie znów uciekać to małża pod pachę i na naleśniczki :-) tylko teraz z czekoladką co by humorek dłużej się utrzymał :-)
Lorien słoneczko kiedy Ty wreszcie odpoczniesz :tak: smacznej kawusi Ci życzę ;-) ja ze swoją dobijam już do portu ;-) widzę fusy więc chyba zacznę wróżyć :-):-):-)


kaaasiulka ale ja Ci tego słoneczka zazdroszczę ;-):-) puść choć pół promyczka w naszą stronę :-)

Dziekuje, dziekuje Kobitki :-) BEATKO nie wiem jak Ty , ale ja sie ciesze, ze zrobiłam te badania. Troche stresu mnie to kosztowało, ale teraz wiem , że warto było. :-) Zycze WSZYSTKIM MAMUSIOM spokojnej i cudownej soboty!!!! :-) :-) :-)
Stopi to była jedna z najleprzysz decyzji w mojm życiu, a dowodem tego było moje samopoczucie po "amnio" :tak:To były dni kiedy mój TŻ musiał wyjechać ... zostałam sama z dwoma szalejącymi psiakami przy których jest mnóstwo pracy i czułam się jak młody bóg :-) Nic nie bolało, nie ciągło wprost przeciwnie świadomość, że to już po dodała mi skrzydeł :-) Teraz reszta zależy już tylko od natury ... na to już wpływu nie ma nikt ;-) ale WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE :-)
 
reklama
Witam.
Dawno mnie tu nie było ale miałam paskudny nastrój ( chociaż forma przeszła chyba nie do końca jest tu właściwa). Kompletny spadek formy psychicznej chyba. Wszystko mnie denerwuje , smuci , dołuje że ostatnio w samochodzie przeryczałam pod domem pół godziny. Jakoś nie mogę tego przygnębienia opanować :-(
 
dzięki Lorien :D
Zastanawiam sie czy jeśli lekarz mi pozwoli wrócić do pracy jeszcze na jakiś miesiąc lub dwa.Zawsze bylaby to jakas odskocznia od domu od problemów. A z drugiej strony jak pomyśle jak sie czułam fatalnie w pracy to nie wiem czy to do końca dobry pomysł .
 
Dziewczynki główki do góry.....


c34b7dd4cf1c624c3274b406905180d2.jpg
 
reklama
Kobietki właśnie znalazłam karteczkę na której liczyłam pampersy zużyte przez Stasia i wiecie ile ich jest ? 4000 bez paru sztuk . Śmialiśmy się z mężem ,ze odliczymy mu to z kieszonkowego , ale chyba nam to nie wyjdzie bo by musiał być bardzo długo na naszym utrzymaniu:-D
W każdym razie zaczynam kupować pampersy, bo dwie paczki z każdej rozmiarówki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry