Witam!
U nas nocka koszmarna, maly budzil sie chyba ze 4 razy i to z takim krzykiem ze szok. Wogole nie dawal sie uspokoic, dopiero po jakichs 40 minutach noszenia. Pozniej tylko do wozka, bo o lozeczku mozna bylo zapomniec... Nawet mezulkowi sie nocne noszenie dostalo, jak ja juz nie dawalm rady, chyba pierwsze od urodzenia
A rano maly wstal usmiechniety, zadowolony i wyspany. Nie mam pojecia o co mu chodzilo?

Pije kawke i musze poczytac co naskrobalyscie a moj maly juz zaczyna marudzic
U nas nocka koszmarna, maly budzil sie chyba ze 4 razy i to z takim krzykiem ze szok. Wogole nie dawal sie uspokoic, dopiero po jakichs 40 minutach noszenia. Pozniej tylko do wozka, bo o lozeczku mozna bylo zapomniec... Nawet mezulkowi sie nocne noszenie dostalo, jak ja juz nie dawalm rady, chyba pierwsze od urodzenia
A rano maly wstal usmiechniety, zadowolony i wyspany. Nie mam pojecia o co mu chodzilo?

Pije kawke i musze poczytac co naskrobalyscie a moj maly juz zaczyna marudzic


nic pojade z mamą w przyszlym tygodniu,ona przynjamniej mi doradzi, babci M kupilismy Biovital w swiatecznym opakowaniu, bo wlasciwie co by jej innego nie kupic to zle,perfum nie uzywa, do ubrania nic nie chce, itp.
ja caly dzien sama az maz wroci i pierwszego dnia jak mala dostala katar a maz pojechal do pracy, ona nie mogla oddychac, zanosila sie, normalnie nie moglam sobie sama poradzic, maz nie mogl przyjechac z pracy, do kogos innego tez nie moge zadzwonic ale na szczescie potem bylo lepiej. I widzisz jakos dajemy rade
co prawda na swieta bede w Polsce ale w domku przydaloby sie posprzatac
ale samej ciezko mi znalesc czas, mala cos marudna

oj ci faceci
mam nadz ze maz cos na to zaradzi i bedziesz mogla jechac na zakupy
.