reklama

Lipiec 2010

ide na sniadanko a potem sie ubieram i wychodze po paczki-kupie 5 i zezre wszystkie sama. tak mnie wkurzyl moj M ze historia. powiedzial ze nie kupi paczkow bo sa jeszcze 2 banany w domu (sam sobie je kupil) a skoro ja nie chce jesc to on musi bo sczernieja. kurde mowilam mu tysiac razy ze nie bede jadla zadnych zasr...ych bananow bo nie lubie i zeby wzial dla siebie tylko. to takie skutki. a meritum jest takie ze jedzie po pracy do rodzicow wiec sie paczkami i faworkami naje. a ja...przeciez nie musze... i tam mi fajnie ze siedze w domu. "bo niektorzy to musza pracowac" jak mi rano powiedzial. wrrrrrrrrrrrr!!!teraz to bym nawet mogla te faworki zrobic!!!!!

kup 10 i wpadaj do mnie zrobie herbatke:-D:-D:-D nie denerwój się tak- zlosc piękności szkodzi;-)
 
reklama
Louise, bidulko Ty nasza! A czytałam Cię rano z myślą: szczęściara jedna cały świat dziś kocha! :tak: Ja nie wiem, może z nami coś nie tak, hormony nas niszczą czy co?! Ja też taka oaza spokoju, a tu proszę i martwego da się poruszyć ;-)
Wgryż się po złości w te pączki jak ja w pieguski,tylko uważaj na szkliwo, bo ja chyba sobie uszkodziłam :eek:

Atabe, widzisz, jednak szkoda ze te kilosy między nami! Normalnie w samych skarpetach a dotarłabym do Ciebie (z worem pączków) na tę herbatę!
 
Ostatnia edycja:
Louise, bidulko Ty nasza! A czytałam Cię rano z myślą: szczęściara jedna cały świat dziś kocha! :tak: Ja nie wiem, może z nami coś nie tak, hormony nas niszczą czy co?! Ja też taka oaza spokoju, a tu proszę i martwego da się poruszyć ;-)
Wgryż się po złości w te pączki jak ja w pieguski,tylko uważaj na szkliwo, bo ja chyba sobie zgryzłam :eek:

Hormony powiadasz? Ja tam mam wrażenie że to mojemu M te hormony bardziej szaleją niż mi :-) ja o dziwo ostatnio jestem bardzo pokojowo nastawiona :-D
 
A ja nie mam pączków:-( Dopiero ok 17 dostanę...Ale potem M zabiera mnie na zakupy walentynkowe. Kupię sobie jakiś worek, który będzie imitował bluzkę. To straszne, ale ja już 7 kg jestem do przodu:cool: masakra. Teraz nie jem słodyczy i białej mąki. Mam już nie zaliczać takich skoków, bo to nie zdrowo:eek: Tak położna mi gadała ostatnio i M wziął sobie do serca. Już mi batonika nie kupi:crazy:
 
Witam południowo

Ja tylko na chwileczkę bo jak już wczoraj pisałam dziś rodzinne party urodzinowe Izabelci;-) Mam masę roboty i nie kupiłam wczoraj jej prezentu:zawstydzona/y:,ale wiem już co jej dam i tylko muszę podjechać i zakupić
Rano przez ponad godzine nie mogłam się na forum dostać:wściekła/y:- i prawie się z rozpaczy popłakałam.Już się bałam,że może za przekleństwa mnie wywalili.Na szczęście nie.Nie wiem co bym bez Was zrobiła kochane.Ogólnie dobrze,że jesteście:happy:

emih widzę,że wytrwała jesteś w wpojnach domowych;-) Mnie niestety takiej stanowczości brakuje-zwykły mięczak ze mnie.

louis Czekałam co Twój gin.powie na swędzenie skóry.KAmień spadł mi z serca,że nie spanikował tak jak my;-)

atabe Ty serca nie masz!!!!;-)Tak kusić biedne,głodne ciężaróweczki;-)

ania-pestka co te nasze dzieciaki maja w taki razie za brzuszki???Im nie szkodzi,a dorośli po takim jedzonku chorują:baffled: Oby tylko szybko Ci przeszło

Smacznego pączkowania wszystki życzę:happy:
 
A ja nie mam pączków:-( Dopiero ok 17 dostanę...Ale potem M zabiera mnie na zakupy walentynkowe. Kupię sobie jakiś worek, który będzie imitował bluzkę. To straszne, ale ja już 7 kg jestem do przodu:cool: masakra. Teraz nie jem słodyczy i białej mąki. Mam już nie zaliczać takich skoków, bo to nie zdrowo:eek: Tak położna mi gadała ostatnio i M wziął sobie do serca. Już mi batonika nie kupi:crazy:

matko to musi być bardzo ciężkie- podziwiam:tak: moim głównym pożywieniem jest cukier w różnej postaci:zawstydzona/y:;-) na wage nie wchodze, dopiero u gina za 3 tyg. będe musiała......:eek:
 
:-D Keeejt....:-D:-D:-D:-D
Louise- też była pokojowo nastawiona... :cool: Oczywiście nic w tym śmiesznego, to już taki śmiech przez łzy- wiecie same :tak:;-) A co do M hormonów... Ja jeszcze ise nastawiam na kilka słów prawdy rzuconych M prosto w profil: dlaczego traktuje mnie jak trędowatą, skoro mówi że dodatkowe kg go nie rażą?! :wściekła/y:

Mruczka- nie zazdroszczę, ale ja sama tez powinnam tak zrobić...
 
kochane lipcóweczki widze ze dużo z nas dziś nie jest w humorkach na jakis tłusty czwartek i wogóle,mój M dzis rano poszedł po bułeczki i pani mówi a co pączków pan nie bierze?ten zdziwiony przylazł do domu i mówi do mnie -misiu ile ty tych pączków codziennie kupujesz ze ta sie mnie pyta zszokowana dlaczego zakupy bez pączków,tak oto mój M zero swiadomosci ze jakis tam tłusty czwartek no ale poszedł i nam kupił.
przed wczoraj jak byłam na usg próbował mi wmówic ze słodkie jadłam bo sie nastawiłam na córke a to dlatego ze ja normalnie nienawidziłam słodyczy przed ciazą torty słodkie bułki i czekolady dla mnie mogły nie istniec a teraz na odwrót .wczoraj specjalnie zeby sobie i jemu udowodnic to kupiłam ogórki kiszone i konserwowe i dupa ten czekał i obserwował a ja zamiast ogórków zarłam nutelle i kiełki rzodkiewki,chyba jestem typowym przykładem tak jak atabe ze nic sie nie sprawdza odnosnie płci.ide was troche nadrobic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry