reklama

Lipiec 2010

reklama
A mi córa przyszła z przedszkola i powiedziała: Mamusiu, smutno mi. A ja na to: "dlaczego". Ona: "bo nie jestem w przedszkolu" :eek: (a ja tu sobie żyły podcinałam!:wściekła/y:) Dalej mówię: porobimy coś razem kochanie? A ona: "mamuś, zmęczona jestem! Włącz mi jakąś bajkę" :eek::eek::eek: Właśnie wychodzę z szoku :confused2:;-)

Magdzik- no w końcu się znalazłaś! Dobrze ze wszystko ok :tak:

Louise- my też mamy rocznicę- 7-mą :eek: dlatego pomyślałam o koronkach, choć powiem szczerze w poprzedniej ciązy latałam za nim a w tej- wolę jeść ;-):-p
Ps. czy ty w dupsko nie powinnaś dostać za to sprzątanie? :angry:

Justaa- obejrzłam filmik, choć już kiedyś widziałam. Super!

Aisim- fajnie, że M czyta... Dzidzi się do waszego głosu przyzwyczaja
 
A mi córa przyszła z przedszkola i powiedziała: Mamusiu, smutno mi. A ja na to: "dlaczego". Ona: "bo nie jestem w przedszkolu" :eek: (a ja tu sobie żyły podcinałam!:wściekła/y:) Dalej mówię: porobimy coś razem kochanie? A ona: "mamuś, zmęczona jestem! Włącz mi jakąś bajkę" :eek::eek::eek: Właśnie wychodzę z szoku :confused2:;-)

ale się uśmiałam:-D:-D teraz sama się musisz pobawić, bo dziecko zmeczone:-D:-D
 
NArazie, podkreślam NARAZIE: chłopak to wróg :rofl2: ale ma już swojego księcia żeby nie było...kuzyna! Jak w książce jest jakiś książe to musi mieć jego imię... Może dlatego przedszkolakom płci męskiej nie ufa: jest po prostu wierna ;-) Ach te pierwsze "miłości" :laugh2:
 
witam sie dziewczyny!!!

my juz spowrotem,urlop zlecial jak z bicza a przed nami teraz tylko juz szara rzeczywistosc!!!
podroz mielismy dluga i troszke stresujaca mam nadzieje ze nie odbilo sie to na maluszku!!!poza tym czuje juz delikatnie kopniaczki-dzisiaj akurat maly cos leniwy...

a co tam u was??moze ktos napisze w kilku zdaniach bo ja niestety nie jestem w stanie was nadrobic!!!
progress.gif
 
NArazie, podkreślam NARAZIE: chłopak to wróg :rofl2: ale ma już swojego księcia żeby nie było...kuzyna! Jak w książce jest jakiś książe to musi mieć jego imię... Może dlatego przedszkolakom płci męskiej nie ufa: jest po prostu wierna ;-) Ach te pierwsze "miłości" :laugh2:

tylko pamiętaj, ze przedszkole jeszcze kilka dni temu też było wrogiem;-):-D:-D
 
Kama, witaj witaj! Kopę lat, tzn. dni ;-)
W skrócie?_ MAgdzik napędziła nam stracha, bo wylądowała w szpitalu ale wszystko ok. Kilka z nas miało doła (większego lub mniejszego) z powodu M, dziecka, ciąży, byłych etc etc ale już jakby mniej tego syfu hormonalnego ;-) "Przybyło": dwie córeczki- justyy i mruczki i synek dzameny (chyba nic nie pomyliłam?) Co jakiś czas narzekamy na bóle brzucha, lenistwo bądź leżenie (Ashika biedatwo- musi jednak leżeć) Objadamy się ale zachcianek jakby mniej- w przeciwieństwie do kilogramów i zaczęły się pierwsze zakupy :tak: Tyle przychodzi mi do głowy :-D

Atabe- ty mnie nie strasz dziewczyno. DOpiero co próbuję nauczyć się być matką przedszkolaka, a ty mi już o teściowaniu ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry