reklama

Lipiec 2010

reklama
Witam:-)

Przepraszam ze tak późno, ale zabiegany dzień miałam. Odrazu po sniadaniu pojechałam z mężem po zakupy do auchanu wrócilismy po 15. Potem trzeba było obiad zrobić, i troszkę odpocząć.:-)

Moze musi lezec w szpitalu i nie ma jak sie odezwac.
Ja dzisiaj smigam do dentysty na 15ta, ehm. w domu wszyscy przybici a i M nie przyjedzie na weekend bo zasypalo:-( Do kiedys, papa.

Oby wizyta była w miare przyjemna, jeśli wogóle tak moze być u dentysty:-)

cze dziewczyny!
a ja 1 raz od porodu przespalam 7h ciurkiem! szok poprostu! czyzby synek sie w koncu ulitowal?
dziwnie z ta Magdzia... szkoda ze jej nie ma na Naszej liscie!
Mruczka niezla kolekcja!
Tiffi sliczna tapeta!
AniaPestka a o ktorej kladziesz synka? ja ok.21 i spi do 7:30... (oczywiscie z pobudkami w miedzyczasie)
Louise napewno znajomi zrozumieja!

Super. Synek poprostu ci że tak powiem dorosleje.


hej laski:-)

kurde zjadłam pączka, który został od wczoraj:zawstydzona/y: a co gorsze-jest jeszcze jeden :eek:.....
ide poczytać

Oj ja lepiej na temat słodkosci się nie wypowiadam, bo od rana zjadłam 6 duzych kokosanek-które wczoraj zrobiłam:zawstydzona/y:

Witam :-)
louise lepiej umow sie z lekarzem wczesniej bo po co masz sie zamartwiac

mammi na twoja tesciowa szkoda slow zlosliwe babsko

oczekiwanie witaj ;-) duzo ciepelka i powodzenia samych dobrych wiadomosci 3maj sie :tak:

perla ja tez dzisiaj spalam wreszcie az uwierzyc nie moge zaspalam prawie na wizyte :szok:

jedyneczka moja suknia gdzies w worku na strychu nawet nie uprana jeszcze M cos o niej ostatnio wspominal, ale watpie czy ktos by ja kupil

emih mam nadzieje ze nie piszesz dorywczo a co do tego o denerwowaniu sama nie moglam uwierzyc ze tak napisalam :eek:

a teraz co mam do poweidzenia

co do paczkow ja nie zalapalam sie na ani jednego :-( M zjadl sam :-(

co do magdzi moze ona chciala sprawdzic czy w ogole zainteresuje nas jej post ?? ale bardzo nieladnie z jej strony :no::no:

bylam na wizycie dzisiaj
zapisalam sie na NFZ (Niesamowite Fiasko Zdrowotne) do lekarza o moich przejsciach z polozna juz wiecie bo pisalam kiedys dzis byla ta sama ale wyjatkowo mila :szok: za to lekarz sie popisal :tak::tak::tak: Wchodze do niego do gabinetu rozmawiam prosze usiasc wiec usiadlam i o badaniach mu mowie ze zapomnialam wynikow zabrac z domu ze sie przeprowadzilam itp itd i czy biore jakies leki wiec ja na to ze tak fenotero i tu mnie zagielo bo pan "doktor" jak uslyszal ze to biore to pyta: To pani jest w ciazy??? :szok::szok::szok::szok::szok::szok: kon by sie usmial (juz wiedzialam ze i tak cokolwiek mi powie nie dotrze do mnie) moze ja mam taki maly brzuszek niewiduszek albo czarodziejski sweterek niewidek na sobie ?????? Ale to nie koniec lekarz mowi to sie zbadamy kazal mi wstac i dotknal brzucha przez swetr (M jak mi kladzie reke na brzuchu to mocniej naciska) i mowi: Ciaza nie jest zagrozona macica miekka szyjka twarda i dluga nie ma sie pani o co martwic wszystko w najlepszym porzadku :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: no cholera na proroka chyba trafilam jak nic. Cos tam sobie pogryzmolil i kazal mi przyjsc na kolejna wizyte z wynikami badan jakie zrobie. Kiwnelam glowa i poszlam do pielegniarki ktora popatrzyla na mnie zdziwiona i powiedziala ze moge isc. Pomijam fakt ze mnie nie zwazyla ale nawet nie zmierzyla mi cisnienia co powinna byla zrobic sama albo ten nieszczesny lekarz powinien jej zwrocic uwage. Skoro biore fenoterol i rece mi sie trzesa ??? Pietro nizej jest rejestracja do internisty przechodzac obok wpadlam na pomysl ze zmierze sobie cisnienie i mi zmierzyli 150/90 puls 115 :szok::szok::szok:
A wyniki jakich badan mam przyniesc na kolejna wizyte bo nic nie kazal robic ani zadnych skierowan nie dal


Czy to tylko ja mam takie przygody niesamowite w tej ciazy???? bo normalnie nie do uwierzenia jest za skarby swiata nie pojde juz do gina z NFZ

Współczuje wizyty. Co za lekarz-dosłownie Kaszpirowski:-).
Ja chodzę do ginekologa na NFZ ale lekarkę mam super. Wizyta zawsze trwa prawie pół godziny. Wszystko mi powie, wytłumaczy, skierowanie na badania co miesiąc daje. Co wizyta badanie, usg(tak było do tej pory-podczas ciąży). Naprawde nie mogę złego słowa o niej powiedzieć. Pomiar cisnieania i wazenie mam wykonywane co wizytę.


Cześć dziewczyny, wróciłam właśnie ze szpitala. Miałam podejrzenie sączenia wód płodowych ale na szczęście okazało się, że to nie to. Z dzidzią wszystko dobrze, w poniedziałek rano idę na połówkowe.

madzia dobrze ze się w końcu odezwałaś :)Najwazniejsze ze wszystko jest juz dobrze.

A mi córa przyszła z przedszkola i powiedziała: Mamusiu, smutno mi. A ja na to: "dlaczego". Ona: "bo nie jestem w przedszkolu" :eek: (a ja tu sobie żyły podcinałam!:wściekła/y:) Dalej mówię: porobimy coś razem kochanie? A ona: "mamuś, zmęczona jestem! Włącz mi jakąś bajkę" :eek::eek::eek: Właśnie wychodzę z szoku :confused2:;-)

Magdzik- no w końcu się znalazłaś! Dobrze ze wszystko ok :tak:

Louise- my też mamy rocznicę- 7-mą :eek: dlatego pomyślałam o koronkach, choć powiem szczerze w poprzedniej ciązy latałam za nim a w tej- wolę jeść ;-):-p
Ps. czy ty w dupsko nie powinnaś dostać za to sprzątanie? :angry:

Justaa- obejrzłam filmik, choć już kiedyś widziałam. Super!

Aisim- fajnie, że M czyta... Dzidzi się do waszego głosu przyzwyczaja

emih no widzisz doczekałaś się, w końcu córcia wraca zadowolona. Tekst to Ci super walneła, i pomyslec ze teraz będzie Cię coraz bardziej zaskakiwała coraz to bardziej lepszymi tekstami:-)Duze brawa i gratulacje dla córci:-)
 
witam sie późnym popołudniem :-)

jeszcze tydzien pracy i urlop, to będę z wami regularnie:tak:

louise oj pobiłaś mnie,pobiłaś, ale ja dziś jeszsze 3 zjadłam:-D wię chyba Cie przebilam:-D
 
Wymęczona,ale dotarłam w końcu do domku i na forum tym samym.;-)
Przeczytałam pobierznie i w pamięć najbardziej zapadła mi pewna wizyta;-)

Ashika to nie do wiary po prostu,że taki lekarz w ogóle pracuje.Faktycznie bardziej pasowałby na jasnowidza niż gina:eek: Ty pójdziesz do innego gina i o tym zapomnisz,ale ile jest przecież kobiet,którym będzie prowadził ciąże....Aż strach myśleć do czego może doprowadzić takim zachowaniem.

Kama,Madzik fajnie,że już jesteście:happy:

Asieńka Witaj:-)
 
Wróciłam właśnie od koleżanki która rodziła pod koniec stycznia i teraz ma maleńkiego Franusia który jest cudny :-) jak go zobaczyłam to mi same łzy poleciały, najgorsze że to było niekontrolowane totalnie :szok:
Koleżanka w sumie nawet nie nastraszyła za bardzo porodem, mówiła że wszystko da się wytrzymać, choć pocierpiała troche, bo pomimo przejścia 9 godzinnej wywołanej kroplówka akcji porodowej nie miała rozwarcia i skończyło się cesarką. Więc nie ma się co stresować nie jest tak strasznie bo ona raczej z tych bardziej panikujących;-)

Ashika no lekarz niesamowity jakaś tragedia. Jeśli chodzi o prowadzenie ciąży to może jednak zacznij chodzić prywatnie, szkoda twoich nerwów a to akurat bardzo ważne :tak:

emih no to gratulacje, najgorsze za wami. Córcia dość szybko się przystosowała a teksty takich maluchów są poprostu boskie :-D

Co do walentynek to my też olewamy "świeto" ale może jakiegoś smakołyka zrobie mojemu M i pewnie będzie to pizza
 
reklama
My po zakupach, lodówa pełna ku mej niewysłowionej radości:-)

magdzia ciesze się że wszystko z wami dobrze i już jesteście w domku:tak:

asieńka witamy witamy:happy:

emih zle Cię córcia zaskoczyła no no no, niedługo ty się będziesz prosiła o chwilę uwagi i zabawy z jej strony:-)doroślale nie będziesz się przecież nudzić od lipca:-D

kama dobrze że droga minęła bezpiecznie i jesteś znów z nami;-)

justaa oj to przeżyłaś dziś niemałe emocje, masz o czym rozmyślać:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry