reklama

Lipiec 2010

dziewczyny dziekuje wszystkim za mile powitanie.

ewelad - widze, ze sie niezle narobilas! ja okien nie tykam, w tym roku powiedzialam absolutne nie! :] - zwlaszcza, ze tu sa podwojne! Nie nie nie! Umyje po porodzie - mojego mezusia nie zagonie, bo ja i tak sama zawsze zrobie lepiej :P na szczescie swieta u rodziny, wiec nikt mi nie bedzie wytykal :) mi tez sie nie otwiera!

a wy juz dziewczyny tak wszytskie za to pranie sie wzielyscie? Nie pokurzy sie to znowu? w ilu stopniach pierzecie?

jak rozpoznac, ze np. w lydkach czy ramionach zatrzymala sie woda, a nie przytyly doszczetnie? jest jakis sposob?
 
reklama
DSC00732..jpgno to jeszcze raz spróbuję:
DSC00735..jpg
 
ja nic nie sprzątam. Święta spędzamy poza domem, więc M trochę ogarnie, a w lipcu się wezmę za wielkie sprzątanie:-D

a ubranka na początku czerwca upiorę, bo jeszcze trochę czasu jest :) Nie będę zostawiała na ostatnią chwilę, bo to nigdy nic nie wiadomo, kiedy się Malutka zbierze :-p
 
agatko kiedy idziesz na załozenie krazka?dowiezli ci juz go ?
zycze duzo zdrówka dla Majeczki
a wogóle to co sie dzieje z ashiką ?gdziesz ta baba sie znów podziewa?
a mammi odzywała sie ?moze ma jeszcze kompa zepsutego
 
Ostatnia edycja:
ja nic nie sprzątam. Święta spędzamy poza domem,

a ubranka na początku czerwca upiorę, bo jeszcze trochę czasu jest :) Nie będę zostawiała na ostatnią chwilę, bo to nigdy nic nie wiadomo, kiedy się Malutka zbierze :-p


my też święta poza domem u teściów, bo jak Mały się urodzi, to nie wiadomo, kiedy znowu u nich zawitamy..
i ciuszki też gdzieś na początku czerwca będę prała..

a co do obrzęków, w moim przypadku kostek, objawiają się one tym, że w miejscu, gdzie jest ściągacz od skarpetki, po jej zdjęciu utrzymuje się długi czas wgłębienie:dry: i powoli zapominam, ze miałam kostki
 
Kurcze i znów miałam tyle napisac i zapomniałam a okna mi się pozamykały bo mnie laptop wylogowuje... MAsakra... A pamięć nie ta... mózg się jednka kurczy w ciąży, ale żeby do tego stopnia?! ;-) Ahioooooooo.....


Ewelad- piękna łazienka- bardzo mi sie podoba, choć osobiście białe i czarne kolorki wolę oglądać i podziwiać niż w nich żyć. JEstem zodiakalnym byczkiem i wole wszystko "bliżej natury"- beże, brązy, zieleń, kamień i drewno... ALe kafelki tiffii- powiem szczerze oryginalne, oryginalne! Podobają mi się :tak: Ewelad- a za to mycie okien... ach tylko patrzeć jak puchnie pupsko od bicia. DOłączę do louise- jej merytoryki i pouczeń podsumuję: pół godziny w czwartek pucowałam, potem dwie noce miałam skurcze bolesne że hey i oczami wyobraźni już leżałam w szpitalu. Ale trzeba się na własnej skórze przekonać :sorry2: Lepiej patrzeć na świat "przez mgłę" własnych okiennic niż zza (być może nawet czystych) szpitalnych...

Ja jeszcze nie piorę, tzn. ubranka które dostałam-tak- ale bardziej dla "zasady swojskich zapachów" :cool2: A pościel? Może pod koniec maja? w czerwcu?- niech będą świeże i pachnące a nie zleżałe...

Miluszka- ja mam ten sam plan, a nawet ambitniejszy, bo chcę z wagą do świąt wrócić. Będziemy się mobilizować, bo mniej więcej w tym samym tempie idziemy i z tą samą wagą startowa :tak:

Dzamena- Agatha miała iść w środę.. Też będę trzymać kciuki!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry