reklama

Lipiec 2010

w końcu udało mi się dziś poród opisać... Jakby mi się teraz pomoc tej mojej położnej przydała, bo ręce (i cycyki też) już mi odpadają od tego płaczu...
Udało nam się w końcu zebrać na spacer, spotkałam koleżankę - miło było w końcu z kimś pogadać, a Mała 2,5 godz się wietrzyła.
Chciałam kupić baterie do pozytywki, bo w końcu przyszła, ale jak na złość nie mieli takich. A chciałam już na wieczorne koncerty wypróbować
 
reklama
Ashika ja już nawet dostałam to becikowe-w szoku jestem!!! tutaj daję linka, gdzie masz obydwa wnioski:

Gdzie można pobrać wnioski? - Biuletyn Informacji Publicznej Miasta Krakowa - BIP MK

wypełnij sobie, do tego zaświadczenie o conajmniej jednej wizycie u gina w ciąży (ja miałąm po prostu napisane: ciaża 1-wsza, data wizyty, już nie musi być przed 10-tym tyg ciąży, ale jak skłądałam to pan niesmiało pytał: 'czy to czasowo tak mniej więcej', wiec odparłąm, że owszem i tyle:-)) i ksero dowodu (ja sobie skserowałam wcześniej, bo na miejscu nie ma możliwości i musiałabym latać i szukać ksera) oraz ksero aktu urodzenia plus do wglądu dow osobisty i oryginał aktu urodzenia i z tym chyba na Stachowicza-jest opisane wszystko dokła w tym linku 'pierwsze dokumenty twojego dziecka' -u mnie nie było żadnej kolejki i kaska szybko,powodzenia:-)
 
vanilka eh zmeczenie daje w kosc a jeszce mnei tknelo i zmierzylam temp 37,8 nic dziwnego ze padam i doly lapie :baffled:


tweenie sprobuj moze z herbatka ja mojemu podalam i w koncu sie wtedy uspokoil bo chyba jednak pic mu sie chcialo bardzo


ewelad dzieki wielkie


spokojnych nocek

ja padam od kilku godzin mlody po poludniu nie chcial spac m wrocil zjadl przygotowal kapiel i dzwonila ochrona musial pojechac z powrotem :-( a ja mam temp i kaszle jakbym pluca wypluc miala, slaba jestem i zaczynam sie tak niezdrowo pocic wiec ciekawe jak dlugo pociagne :baffled: a to gardlo to wlasnie mnie zaczelo puszczac ehhh normalnie porazka
 
jasia b co do towojej ryby to nie musial byc losos, bo jest nowa odmiana pstraga - pstrag lososiowy i on wyglada prawie identycznie jak losos ale w smaku sie minimalnie rozni jesli chodzi o takiego smazonego czy duszonego, zdecydowanie wole bialego pstraga a nie jakies krzyzowkowe wynalazki

Ashika zastrzeliłaś mnie-pierwszy raz słyszę o jakiejś nowej odmianie pstrąga- dobrze, że nie zwróciłam uwagi kelnerce, bo bym z siebie głupa zrobiła. Najlepsze jest to, że ta ryba smakowała jak łosoś,a nie pstrąg.
 
Dobry wieczór!!!
Już z małą jesteśmy wykąpane. Ona już kima, a ja się głęboko nad tym zastanawiam.
M dziś zrobił pyszny obiad - ziemniaczki, polędwicę w sosie śmietanowo-pietruszkowym i buraczki.
Teraz biedak zmywa. Ale dlatemu, że ja wykąpałam małą a to jego działka. Ale byliśmy w parku na piwku i wodzie mineralnej :-D i M oglądał mecz. Mała pospała 3 godzinki i się przebudziła, więc ja ją zabrałam do domu, a eMkowi pozwoliłam dopić piwko i obejrzeć do końca mecz. Mogłyśmy poczekać z kąpaniem, ale nie chciałam, żeby do tego czasu mi cyce wydoiła.
Życzę Wam miłego wieczoru i spokojnych, przespanych nocek. Sobie zresztą też :-)
Ciao!!!
 
wpadłam tylko na chwilę.. jestem wykończona psychicznie i fizycznie.. Mały dziś miał tragiczny dzień, nawet mówić mi się nie chce.. spał może w przeciągu dnia z 1,5godziny, teraz wył od 18, co go położyłam do łóżeczka, to krzyk, uspokoiłam go w końcu herbatką koperkową-niestety.. M w pracy, więc sama walczę... wysiadam już, normalnie wyć mi się chce..
 
My dzisiaj prawie cały dzień w podróży-jechaliśmy do Bielska na badanie słuchu Marty- w szpitalu po urodzeniu jej badali i wyszło dobrze,ale ja miałam grypę w 6 tyg. ciąży i dlatego musimy ten słuch kontrolować.
Dzisiaj też wyszło wszystko dobrze-mamy znowu przyjechać na kontrolę w marcu.

Po drodze wstąpiliśmy do chrzestnej mojego M, która jest pediatrą, żeby zbadała małą i dobrze, że zbadała, bo okazało się, że ma przepuklinę pępkową (nasza pediatra jakoś tego nie zauważyła)-musimy jej nakleić specjalny plasterek i to ma pomóc. Poza tym wszystko OK- waży już 5330 g-znowu przybrała 800 g w 2 tygodnie-pulpecik mały.

Dzisiaj Marta ma równy miesiąc-jak ten czas leci.

Marta była bardzo grzeczna-prawie cały czas spała, tylko jak wracaliśmy to pewnie była zmęczona bo trochę popłakiwała-karmiłam ją po 13.00, a potem wytrzymała do 17.00- super.

Zahaczyliśmy też o Sferę-mój M bardzo wyrozumiały był-sam mnie zadziwił- ja latałam po sklepach, a on spacerował z mała na świeżym powietrzu- i jeszcze mi mówił spokojnie, pochodź sobie po sklepach- a ja dosłownie latałam-szybko, trochę tu trochę tam, kupiłam rzeczy tylko dla dziewczynek, jakoś na oglądanie ciuchów dla siebie zawsze brakuje mi czasu.

Padam już ze zmęczenia- dawno nie chodziłam tyle po sklepach, przez to leżenie w ciąży mogłam zapomnieć o dalekich wyprawach do centrów handlowych-a tak to lubie...
 
Witam:-)
Dzięki dziewczyny za życzenia miłego wypoczynku:happy:Wypocząć to pewnie przy trójce będzie ciężko,ale to wiedziałam od początku,najważniejsze żeby dzieciaczki były szczęśliwe, ja poodpoczywam jak trochę podrosną;-)A wtedy to mam nadzieję już nie w Rabce z emkiem będziemy się urlopować,ale tylko we dwójkę na jakiejś
super plaży z drinkiem w dłoni.:rolleyes:
tiffi Kochana- o herbatce odpisałam Tobie i Myszy na stronie 2877.;-)Podaję Emilce herbatkę rumiankowo-koperkową z Herbapolu.To herbatka w szaszetkach-ekspresowa, zakupiona w zielarskiem,dodatkowo podaję trochę koperkowej z Hippa.

ewa81 Rabka jest blisko od Krakowa.Jakaś godzinka samochodem.Mieszkamy w pensjonacie,który nazywa się Willa Zofia.W samym centrum Rabki.

Vanilka My też walczyłyśmy z pleśniawkami, bo Szymon jak tylko zobaczy smoka małej z sobie tylko znanych powodów ładuje go do buzi i mazia po nim rękami ,a potem cichaczem go odkłada jak gdyby nigdy nic.Pewnie parę razy tego nie zauważyłam i stąd pleśniawy.Teraz kładę poza zasięgiem jego dłoni;-)Lekarka przepisała mi płyn do pędzlowania- specjalnie robiony na Nystatynie,ale nie pomagał, ostatecznie Aphtin rozwiązał problem:tak:

Mała spała dziś pięknie cały dzień- służy jej rabczański klimat.Z kwatery jesteśmy bardzo zadowoleni, warunki super, oby tylko pogoda dopisała.Jutro wybieramy się do Rabkolandu- wesołego miasteczka- niech małe demony się wyszaleją;-)
Mam takie dziwaczne pytanie- jest tutaj tężnia to takie miejsce gdzie po ścianach spływa solanka, spaceruje się wokół tego miejsca i wdycha jod.(zawile to wyjaśniłam-wiem:sorry:) i teraz zastanawiam się,czy z takim małym dzieckiem jak Emisia mogę tam pójść?Szymon miał prawie rok jak byliśmy tam pierwszy raz.To podobno dobrze robi na drogi oddechowe i wogóle ma dobroczynne działanie na organizm,ale czy nie zaszkodzi u malutkiego niemowlęcia?Mi ta teżnia super zadziała na organizm.Byliśmy tam rok temu w pażdzierniku i w niecałe 2 tyg.pózniej zafasolkowałam:-D
Dobrej nocki lipcóweczki
 
reklama
moze masz pozatykane kanaliki i ci wszystko nie leci?sproboj piersi wziasc pod goraca wode, i wyciskaj reka we wszystkich mozliwych kierunkach , niewiem czy to szczerze cos daje ale mi pomoglo - chociaz jedynie w ich oproznieniu ;/ gdybym wiedziala ze to w tym rzecz nadal bym karmila :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry