hej
tak sobie poczytałam co u Was,i dlaczego mnie to nie dziwi...????
też mama problem z zakładaniem pieluchy...ale zawsze dam jej do rączek jakąś zabawkę i wtedy mogę ją ubrać.
co do jedzenia-które najpierw trzeba wyjąć z buzi i sobie obejrzeć -u nas dokładnie tak samo...jak jej daję coś na widelcu to małpiszon musi sciągnąć z tego widelca i sobie zlukać czy aby matka jej trucizny nie daje...
albo jedzenia nie mogę położyć jej na talerzyku -bo zwala z niego....a talerzyk ląduje na podłodze,kiedyś sobie na głowę położyła .....
więc kładę jej kawałki chlebka i wędlinki na tym stoliczku do karmienia -ona bierze w palce ogląda sobie i albo zje albo weźmie w palce popatrzy i ciach wystawi rękę za fotelik i na podłogę zrzuci...
wszędzie pełno syfu...jedzenie na podłodze.....-masakra!!!
młody mi tak nie robił.....
a..do tego jeszcze potrafi sobie buzię wysmarować tym czy je.... i wtedy to dopiero jest ubaw....-oczywiście dla niej..tylko ale to na chwilkę bo zaczyna sobie wcierać do oczu i jest wrzask.
i co jeszcze......
strasznie jest za mną...nie mogę jej za ścianę do drugiego pokoju zniknąć na sekundę bo zaraz piszczy i płacze.....
Eijf-to u nas jest tak z lalką...kiedy zapytam gdzie ma lalę to ona wszędzie szuka..rozgląda się i zawsze zajdzie..podnosi i mi pokazuje ze znalazła...
a ja zamówiłam młodej wózek dla lalek...taki wiklinowy
byliśmy u znajomych to tak jej się spodobał wózek...nie ważne jaki byle był wózek..że oddać nie chiała tylko był ryk...
jak młody wyciągnął taczkę swoją na dworze i piasek woził to ona sie darła że chce..bo myślałą że to wózek..
ale dopiero dostanie na dzień dziecka...
od tego producenta-tylko nasz jest w kwiatuszki.
BARDZO ŁADNY WÓZEK DLA LALEK WIKLINA POLECAM!!! (1597129105) - Aukcje internetowe Allegro
wózek przesłodki....strasznie mi się podoba...i akurat pasuje do wzrostu małej.