hahahaha, swietne zdjecie, ale przypomnialo mi moja rozmowe z synem, kiedy ten mial ze 3-4 lata. Zdarzylo się kiedys ze wszedl mojemu mezowi do lazienki, gdy ten bral prysznic. Potem jakos za parę dni Młody bawił się siusiakiem i tak się bawił że mu stanął :-) Woła mnie:
- Mamo zobacz jakiego mam duzego siusiaka

- To normalne - zaczelam go uspokajac - czesm siusiaki robią się takie duże
- A jak to sie dzieje?
Więc tłumaczę:
- W środku masz takie komórki, jak puste woreczki. czasem te komórki napełniają się krwią, robia się większe i dlatego siusiaczek robi się wiekszy.
- Aaaahaaaa - przyjął, ale widzę ze ma kolejne pytania wiec szybko dodaję:
- A gdybys chcial wiedzieć coś więcej, albo dokładnie to wypytaj tatę, on ci napewno wszystko wyjaśni...
- Tatę nie - odpowiedzial mi wtedy
- A dlaczego?
- A ty widziałaś kiedyś jakiego tata ma siusiaka????
ahahahhaa. Poskładałam się wtedy
