• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2011

Wpadłam wam tylko serdecznie pogratulować, podziękować za wspomnienia, które wracają co roku jak tworzą się wątki dzieciaczków lipcowych. Wytrwałości radości z ciąży, jak najmniej przykrych objawów. Nadmienię,że szybko po porodzie się za nimi tęskni.

Co do włosów.. nie farbowałam, ale po "stracie" miałam świra. Moja koleżanka jest fryzjerką, niską w dodatku, w zawodzie do 9 miesiąca pracowała, nawdychała się niejednej farby i nie tylko. Dzieciątko zdrowe , ma już 1.5 roku. Sama też włosy miała farbowane.
Kremy z Vit A, tak, pamiętam jak dziewczyny pisały o takich różnościach. Postępowałyśmy różnie, a wszystkie dzieci są całe i zdrowe.
Dziękujemy bardzo:-) całuski dla dzieciaczków...
 
reklama
Ja tez uważam, ze nie ma przeciwskazań, moja poprzednia gina mówiła , ze spokojnie. Ale... Też mam odrosty i nie zafarbowałam, ale to tak jak selena, po stracie unikam wszytskiego co mogłoby zaszkodzić.
 
Ja tez uważam, ze nie ma przeciwskazań, moja poprzednia gina mówiła , ze spokojnie. Ale... Też mam odrosty i nie zafarbowałam, ale to tak jak selena, po stracie unikam wszytskiego co mogłoby zaszkodzić.

Widzę,że z Wrocławia jesteś. I dzieci też z duża różnicą wieku. Gratuluę tym bardziej cudownej decyzji. Naprawdę świat się odmienił od kiedy Magdeczka jest na świecie. Jeszcze masz mnóstwo czasu ale gdybys chciała pogadać o szpitalu.. Rodziłam na Kamińskiego. Mam tam położną, koleżankę.
 
Apropo odmóżdżenia...

Dzieci chciały dziś frytki. Nasypałam więc ich do koszyczka we frytkownicy, frytkownice podłączyłam do prądu i czekam... 3 minuty, otwieram pokrywe, frytki surowe, zamykam i czekam kolejne 3 minuty... frytki znow surowe i dopiero w tym momencie dostalam olśnienia że nie zanużylam frytek w oleju :szok:
 
Ostatnia edycja:
Corin haha dobre, no tak wszystkie dopada po troszkę. Ja przesypiam połowę dnia ale też zdarza mi się stać z garnkiem pod zakręconym kranem albo nasypac makaronu zamiast do wody to do żurku...
 
reklama
To widzę że mnie też rozkojarzenie czeka:-)
A po za tematem... Widziałyście że już nam założyli temat z wyprawką:-D:eek::rofl2:
Wg mnie to jeszcze strasznie wcześnie na takie rzeczy... Chociażby żeby nie zapeszyć... Ale to moje zdanie.

Umieram dziś:-( spałam do 13.30. Nie zrobiłam nawet obiadu chłopakom. Musieli stołować się na mieście, a teraz mi głupio:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry