Cześć brzuchatki :-)
Przede wszystkim,
Psotka i Orchidea, gratuluję wspaniałych badań i potwierdzenia płci u maleństw :-)
Mailuj, oj chcialabym mieć wczoraj USG :-) Niestety musze jeszcze kilka dni wytrzymać :-) (do 16-go)
Wczoraj odpadłam, o 20.00 już spałam snem głębokim

ale chyba odespalam te dwie zarwane noce, mimo że dzis wstałam o 4.30 to czuje się wyspana.
Mąż w nocy wstawał kontrolować temperaturę dzieciaków - kolejny szok, zwykle nie ma mowy żeby wogole się ruszył z wyra... na szczęście oboje całą noc przetrwali
bez temperatury 
!!!!
Tak więc pojawiła sie szansa że jutro pojadą na te narty.
M. powiedzial, że jak dzis nie będą gorączkować to pojadą, ale w niedziele posiedzą jeszcze w apartamencie i dopiero bedą jeździć od poniedzialku :-)
Przykro mi dziewczyny, że Sebek pozarazał wasze dzieciaczki....
A co do puszczania pawia... kiedyś seb puscił w zoologocznym, prosto w karmę dla ptakow....
