reklama

Lipiec 2011

Witajcie:-(

Ja też się zaliczam od dzisiaj znowu do mam leżących:-( pierwszy trymestr też musiałam leżeć i teraz praktycznie 3 tak samo:-( byłam na wizycie i powiedziałam ginowi o tym twardnieniu brzucha, zbadał mnie bardzo dokładnie i powiedział, że szyjka się skraca i macica jest baaardzo nisko. Zabronił mi chodzić do szkoły rodzenia na zajęcia praktyczne bo powiedział, że zaraz po tym mogłabym dostać silnych skurczy, moge chodzić na teorię. Z Milenką wszystko dobrze na szczęście!! ja dostałam leki i mam leżeć!!!! kazał mi liczyć te twardnienia i do niego dzwonić gdyby do pięciu dni nie zmniejszała się ich ilość:-( strasznie się martwię bo to za wcześnie na poród:-(

Uciekam bo mężuś obiad zrobił, odezwę się później:-(

Wszystkie Was pozdrawiam serdecznie i gorąco ściskam brzuszki:*:*
 
reklama
psota nie ma sprawy!! ja juz w połowie jestem, bo pyry uwielbiam:-)
patrycja kurcze przykro kochana... ale dasz rade! dobrze ze mozesz choc troszke sie poruszac, a moge wiedziec jakie leki dostalas? damy rade Kochana, Ty juz 27 tydzien, reszta zleci w momencie:)
 
Ostatnia edycja:
Maqnio, ale wiesz, teraz na te pyry, to do Pyrlandii musisz przyjechać ;))

Patrycjaa, nie denerwuj się tylko, ja leżałam wcześniej i teraz też muszę, ale dla maluszka damy radę, silne z nas babki, tuuulę:)
 
reklama
silwia dzięki, leżę, ale już mnie coś trafia.. mój mąż mówi, że jest pełen podziwu, bo mnie zna i wie, że długo tak nie mogę (zawsze muszę być w ruchu)..sama się dziwię, jak ja dawałam radę leżeć przez 3 tygodnie, dlatego Was leżące lipcóweczki podziwiam:)

Marzenko bardzo się cieszę, nie ma lepszej wiadomości niż wiedza, że z dzieckiem wszystko w porządku..a i stópka niczego sobie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry