reklama

Lipiec 2011

reklama
ja też niedługo do łóżeczka..może dzisiaj się wyśpię.. jakoś nie miałam weny do pisania wcześniej.. brzuch nadal twardnieje i boli.. ale do przeżycia.
Paweł łóżeczko złożył, póki co wrzucił tam kocyki i stoi w kącie.. jak przyjdzie pościel i wypiorę, to naszykuję a on tylko założy..zobaczymy..
zaczęłam pakować walizkę i okazuje się, ze w tą co wybrałam się nie mieszczę, mało tego musiałabym mieć dwie, jedną dla siebie, druga dla malca.. i chyba i tak się zdecyduję na dwie..

widziałam, że znowu o porodach pisałyście.. ja to chyba nawet się nie zgodzę na oxy, no chyba, ze mały mnie już bardzo wymęczy i będzie mi wszystko jedno.. za to znieczulenie jak najbardziej..nie będę się wychylać i udawać jaka to wytrzymała jestem :)

maqnio, na pewno wybaczy.. za mną chodzi zupka chińska.. ale jakoś po drodze mi nie jest i nadal cierpię, że nie mogę jej zjeść

a teraz śpijcie i śnijcie kolorowo bąbelki
 
Witajcie, jestem. Wizyta się lekko przeciagnela ponad godz opoźnienia bylo. Maly waży ok 2,5 no +,- 300gram.... jak to gin mówil. Zrobil przeplywy w mózgu i serduszku i pępowinie i jest ok. Brzuszek dalej maly od innych wymiarów ok tyg róznicy. Ciąża mlodsza niby z om termin na 4 lipiec a wyjdzie moze 7-8 jak nie wiecej lub mniej bo mam ten peeser. Moje uplawy wodniste to na szczęscie nie wody. Mam ok ilość..... szyjka znów skrócona ok 21mm. lożysko się podnioslo z 16mm od szyjki na 29 wiec sa szanse na poód naturalny bo bardzo chce niż cesarkę. hm... co więcej....aaa za tydz mam na ktg jechac na ip tylko nie wiem po co.... to ktg pokazuje skurcze macicy nie wyczowalne i serduszko malego. AA i no Szymcio dalej jest Szymciem i juz się nie zmieni...... tylko ten brzuszek mnie doluje ze taki maly, niby gon mówil ze się miesc jeszcze do 10 centyla ale daje mi do myslenia. Chyba ze nas synio bedzie szczuply po mamusi..... juz nie wiem sama....... i to chyba tyle...... cmokam na dobranoc bo widzę ze juz czesc lipcóweczek poszlo spać.!!!! Ja tez uciekam.... bo dziś meczący dzień mialam.
 
az mi slinka leci na zupke mniam mam ale ja juz nic dzis nie zmieszcze chyba ;/ za duzo a wczoraj jak bylam u cioci to sie zwazylam przybylo mi ponad pol kg w tydzien...ciekawe z jaka waga skoncze cos czuje ze teraz nadrobie te kgmy...
chodze dzis jak oblakana mialo padac pokropilo trochu i cisza a mogloby lunac... tak siedzialam z mama w srode wybierzemy sie na ostatnie zakupy dla mnie, bo maly wszystko juz ma i zaczne ta biedna torbe pakowac mysle ze w jednej sie zmieszcze bo ubranek malemu nie musze brac bo szpital daje tak mi polozna mowila tylko kosmetyki i pampresy a ciuszki jak bedziemy wychodzic to w swoje przebieraja...choc napewno wezme ze dwa kaftaniki i spioszki...

dziewczyny ja juz nie moge sie doczekac no ... ale obiecalam mojemu ze poczekam na niego to tylko miesiac ajć...


Zuzu super ze wizyta sie udala :) no maly tez pokaźny :)mi tez gin dal skierowanie na ktg przy badaniach na 30 min maja mnie podlaczyc a to juz w czwartek:)

Ja tez mykam na tv spie dzis na dole z mama bo u mnie nie da sie wytrzymac:/ taka duchota

Dobranoc brzuchatki:*
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Jeeeejku, dopiero was doczytałam do końca:)

Ja mam właśnie ogromna chęc na spaghetti....mmmmmm a nie mam, więc duuuuuupka blada..

Ja też biorę dwiet orby, jedna tylko dla mnie, druga dla małej:) to mi mąż przywiezie jak już urodzę:) bo to takie niewielkie torby:) w jedną juz mniej wiecej sie spakowałam.. druga się suszy właśnie,bo wyprałam..

No i zaraz biorę sie za prasowanie pierwszej partii ubranek dla małej!

zuzu, gratuluje udanej wizyty.. brzuszkiem sie nie martw, nie każdy ma taki okrąglaczek:)
moja kruszynka tez będzie miała chyba wcięcie w talii niezłe:)
 
Wypiłam tę upragnioną kawę;) A jak wróciłam, to czekała na mnie niespodzianka! Ostatnio się żaliłam, że nie mogę sobie dać rady z włosami, nie mam siły ani suszyć, ani prostować, ani nawet o nie porządnie zadbać, bo są takie długie. No to dzisiaj mój brat (politolog, nie fryzjer;]) kupił i przytargał ze sobą kosmetyki do pielęgnacji włosów, elegancko mi włoski umył, wymasował głowę, później nakładł tych specyfików i zrobił fryzurkę:) Taki jest kochany, a ja wredna się na niego nadzieram, jak nie mam humoru;)

Magia, nie przejmuj się, nie jesteś sama, mój doktorat też leży i czeka;)

Alexandra, super, że mały tak pięknie rośnie! Jesteśmy w identycznej sytuacji, ja mam termin na 15 lipca i 15 ginek wyjeżdża na urlop, też nie wiem co mam robić…

Maqnio, ciesz się, że chociaż dwie kropelki spadły u mnie NIC, tragedia!

Iwonuś, oby te bakterie już dały za wygraną, trzymam kciuki!

Wydrusia, trzymaj się kochana, jeszcze troszeczkę i wszystko minie, tuuuulę:*

Zuzu, dobrze, że u Was wszystko ok., brzuszkiem się nie denerwuj, jeśli lekarz powiedział, że mieści się w normie. A KTG to mój ginekolog robi od 30 tc na każdej wizycie.

Dodi, Ty cwaniaro, w upały śpisz, a w nocy prasujesz;)

Padam na twarz, uciekam nyny aa;) Dobrej nocy Baloniki!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ale mi smaka robicie... zupki, spaghetti, kebaby!!! czego tu nie ma, żarłoki :-)

A co do wywołania chyba mnie przekonałyście, choć czasami niby wszystko gotowe a i tak poród jest bolesny i długi... więc w sumie nie da się tego przewidzieć... ale wsłucham się w moje maleństwo i razem coś ustalimy :-) mamy jeszcze 34 dni!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry