no i już po przychodni.... wracając kupiłam truskawki, czereśnie i morele - mam wyżerkę na cały dzień.... jak to dobrze sie wyrwać z domu.... a teraz znowu na kanapie....
Weroniczka, super, że juz mniej swędzi - ja pamiętam, jak mi poprzedni ginekolog mówił, że zbyt dużo higieny szkodzi i zakazał się podmywac po każdym siusianiu..... najwyraźniej miał rację, ale też sądzę, że po prostu masz tak wrażliwe ciało..... mam nadzieję, że niedługo minie - wkońcu musi sie wygoić do porodu....
Dziub, niestety nie pomoge, bo nic nie wiem o cholestazie....
Cześć Marzenka i Zuzu! no i Corin, oczywiście (pojawiłaś się w momencie pisania)..... i Ty nie licz kobieto tych stuków dzięcioła - dostukał się do robaka i tyle..... a Ty spokojnie czekaj do połowy lipca.....