reklama

Lipiec 2011

reklama
Do tej pory na forum można było wypowiadać swoje myśli. Nikogo nie uraziłam, nie czepiałam się. Nie mam zamiaru płakać przez kogoś, kto nagle atakuje mnie bez powodu.
 
Spokój tylko może nas uratować :-) Za kilkanaście dni porody nam spowszednieją i będzie mniej emocji. :-) Nikt nikogo nie ma zamiaru straszyć. Po prostu bardzo wczuwamy się w to co się dzieje, tak jakby to był nasz poród. No cóż, po tylu miesiącach czujemy się niemalże jak siostry, odpowiedzialne za siebie :-)
 
łoo Ania, coś się dziać zaczyna, mam nadzieje, że popada, ale bez burzy, bo się boję;)

Mailuj słuszna uwaga:) No ale już jest spokój i nikt się nie będzie tutaj kłócił, bo inaczej, że tak powiem po poznańsku, zdejmę laczka ;)
 
A u mnie burza była wczoraj i dzisiaj. W szkole rodzenia położna mówiła , że na porodówce była kołomyja. Jakby burza przerywała błony i wylewała wody płodowe

Mimi nikt Cię nie zlinczuje. Wszystkie jesteśmy poddenerwowane. Zdajemy sobie chyba powoli sprawę, że ciąża się kończy i to szybciej niz myslimy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry