reklama

Lipiec 2011

reklama
N wykapciana już jestem w sklepie po pieczywko byłam teraz zapraszam na zbożówkę i pączki :-D:-D
Na szybkiego śniadanie i na pocztę spadać trzeba :-D ale zimno u mnie brrrrr
konwalianka noo biedny ptaszek ale kurka ile zamętu sieje z rańca :-D taka wredna nie byłam i nie zrobiłam mu krzywdy :-D
 
Hej laseczki.

Przede wszystkim konwalianka, dobrze że wszystko jest ok :-) Ty się tak nie denerwuj, bo z tego zdenerwowania dziecko pomyśli że to już czas najwyższy zapoznać was z innej strony ;-)

Dzisiaj deszczowo jest! :-D

Wydrusia teraz zaluje. Bo ile mozna w domu siedziec, na pocztaku przez jakis miesiac mi sie podobalo, potem bylo juz tylko gorzej. Lekarz mi zasugerowal, ze ze wzgledu na to gdzie pracuje lepiej bedzie jak posiedze przez ciaze w domu a ja sie glupia zgodzilam. Gdybym mogla cofnac czas to popracowalabym chociaz do 4-5 miesiaca.

Hej, ja też siedzę na L4 od połowy listopada. Tzn, w sumie od samego początku. Ale mi się podoba jeszcze :cool2:Co prawda trochę nudów jest, ale wszyscy dookoła mi mówią żebym się tym nacieszyła, bo to się niedługo skończy ;-)

Ja juz od jakiegos czasu bardzo sie pod tym wzgledem pilnuje.;-P Musze sobie tylko skombinowac jakies male lusterko, zeby zaczac w koncu kontrolowac efekty, bo wydaje sie byc ok, ale wolalabym nie rodzic z irokezem:-D :-D :-D

To ja cfańsza byłam, bo zwerbowałam mojego żeby mnie tam golił :-)
 
Cześć Brzusie
Zorah ja też zamykam takie sprawy przed porodem: bilans 6-latka, egzamin w szkole muzycznej, zaświadczenia do zerówki z przedszkola - potem nie będę miała do tego głowy
Konwalianko jak się dziś czujesz?
Trzymam kciuki za Maqnio.
 
hello!

no i tyle z mojego spania.... spowrotem usnełam po 3, a po 6-tej znowu sie obudziłam.... oj czuję, że przesię dziś pół dnia....

Orchi, jakbyś takiego bażancika dubeltówką..... hmmmm.... bażancik pyszny, choć on chyba teraz w okresie godowym, to mniej smaczny.....

Wy juz spakowane, a ja tak sobie obiecuję, że jutro to już na pewno się spakuję, ale jedna paczka z allego idzie już 3 tydzień, a i ciuchów muszę jeszcze dokupić.... tzn mąż, bo jaa nadal z łóżka nie wychodzę..... ale na szczęście do szpitala niedaleko, więc najwyżej na bieżąco mąż będzie potrzeby uzupełniał.....

po nocnej burzy niby powinno byc lepiej, a od samego rana już 23 st i wcale sie nie zapowiada chłodnieszy dzień.....
 
hej słońca :-)

Nie uwierzycie na co mi przyszedł smak, na adwokata :szok: Gdybym jeszcze go lubiła (normalnie, bez ciąży) i spijala jakos nałogowo, to by mnie nie zdziwiło, ale ja nawet nie lubię tego trunku.
Od wczoraj mnie skręcało i dzis kupiłam sobie batonika z nadzieniem adwokatowym. I tak siedze i patrzę na niego, zjeść czy nie :-D Jak myślicie? Chyba tam nie ma alkoholu, co? Tylko smak... :-/

EDIT: Doczytałam. Jest z dodatkiem alkoholu:oo2: No to chyba nici z Pawełka adwokatowego.....
 
Ostatnia edycja:
Hej! brzucholki!Ja na szczęście po przespanej nocce.Uff.Wstałam i buchnęło z okna gorącem i duchotką no tak,32 stopnie na liczniku z rana- uff:(
Corin a zjedz,co sobie będziesz żałowała,najwyżej wyplujesz hehe:) ja też mam czasem takie akcje,że chce mi się czegoś,czego nie lubiłam przed ciążą,ostatnio zachciało mi się jajecznicy na boczku ble.POtem wybierałam boczek z jajecznicy i dawałam psu,heheh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry