reklama

Lipiec 2011

reklama
Hello Dziewczyny!!!

STO LAT Wisienko - teraz jesteś taka sama stara jak ja..... :-D ale ja za miesiąc o kolejny rok starsza będę.....

też napisałam do Maqnio - szaleje z niepewności, bo jeszcze nie podjęli decyzji, co do porodu..... moja Mama ze mna miała wielowodzie i mojemu przewodowi pokarmowemu nic nie dolega..... może poza tym, że wiecznie jest nienasycony.....:) ale mocno trzymam kciuki!!!!

czytam o tych Waszych skurczach i dziękuję mojemu organizmowi za brak takich atrakcji (obym tego w złą godzinę nie wypowiedziała...).....

wreszcie jest czym oddychać!!!!
 
oj Madzia, taka pogoda podczas porodu to wogóle byłby szczyt moich marzeń..... niestety nasze szpitale, oprócz OIOM i pooperacynych nie dorobiły się jeszcze klimatyzacji..... a jak trafisz na sąsiadki, dla których świerze powietrze jest źródłem zła wszelakiego..... koszmar....
 
veronique położna nam mówiła w szkole, że nie ma takiej siły żeby kobieta podczas porodu zemdlała nawet jak bardzo chce ;-)
po co się stresujesz na zapas - będziesz się stresować w trakcie, to wystarczy ;-) a może powiesz " eee, to mały pikuś był, po co tyle czasu straciłam martwiąc się zamiast wykorzystać go na przyjemniejsze rzeczy i cieszenie się ciążą"

tak naprawdę przecież nie wiemy jak to będzie

z ciocią położną nie zginiesz, a jak już naprawdę ból cię przerośnie to przecież mogą ci dać znieczulenie
 
ale oni trzymają tą maqnio w niepewności - oby wszystko się udało
sestina, mnie się podobają: 15, 17, 28 (to już mniej)
veronique słuchaj przedmówczyń.. bo racje mają..nie stresuj się teraz - to jest polecenie!:-)
ja znowu wstałam.. kurier przywiózł pościel..zaraz piorę.. nadal jestem nie do życia mimo ciśnienia 141/72 i jeszcze ten ból głowy..pomocy!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry