veronique położna nam mówiła w szkole, że nie ma takiej siły żeby kobieta podczas porodu zemdlała nawet jak bardzo chce ;-)
po co się stresujesz na zapas - będziesz się stresować w trakcie, to wystarczy ;-) a może powiesz " eee, to mały pikuś był, po co tyle czasu straciłam martwiąc się zamiast wykorzystać go na przyjemniejsze rzeczy i cieszenie się ciążą"
tak naprawdę przecież nie wiemy jak to będzie
z ciocią położną nie zginiesz, a jak już naprawdę ból cię przerośnie to przecież mogą ci dać znieczulenie