Witam po krótkiej przerwie - tak mi tu dobrze że aż do komputera mi się nie chce podchodzić. No i chyba nie dam rady wszystkiego nadrobić w czytaniu...
U nas też przygotowania do świąt, wczoraj zrobiłam 155 uszek, z czego podjadłam z 10.....
Brzuszko już coraz większe - z tym że waga też w górę, nie ma co...mamine jedzonko plus krówki które uwielbam też robią swoje...No ale w końcu - jestem w ciąży!
Zuzu - świetna choinka, taka wielkaaaachna!
Em ka - ale super dzidzi, cieszę się że serduszko ładnie bije i że tak macha ślicznie nóżkami! A kiedy wracasz do Madrytu? Ja 28, bo 29 mam wizytę po odbiór badań.
Corin - uważaj na młodego, no i na siebie żebyś się nie zaraziła! U mnie wszyscy wkoło kaszlą i smarczą - my się nie dajemy!!!
Wisienko - dobrze że zdiagnozowali Ci szybko tarczycę, teraz się tylko nie stresuj i nie przemęczaj, i na pewno będzie wszystko ok!
Trzymajcie się, brzuszeczki, i nie przęmeczajcie się z tymi przygotowaniami do świąt!