marzenka zgadzam się z orchi to już tylko kwestia dni... po prostu przetrwasz je na lekach, na pewno pomogą...@@@ głowa do góry
dobrze że jesteś pod kontrolą lekarza
mimi, psota no właśnie tak wczorja sobie rozmawialiśmy z mężem, że największy stres to będzie jak się zacznie akcja - taka świadomość, że to naprawdę JUŻ, bo tego nie da się przewidzieć, a potem to już luz... poleci z górki :-)
zdjęcie małego super, a jaka poza!