reklama

Lipiec 2011

reklama
Corin, dzieki za dobre wieści od dziewczyn :)

Dziewczyny też uważam, że damy radę.... :)

Marzenka, to już niedługo. Leki pomogą, i dieta.... i leżenie i oszczędzanie się..... trzymam kciuki i nie płacz, bo od tego ciśnienie może sie tylko bardziej podnieść....
 
marzenka zgadzam się z orchi to już tylko kwestia dni... po prostu przetrwasz je na lekach, na pewno pomogą...@@@ głowa do góry
dobrze że jesteś pod kontrolą lekarza

mimi, psota no właśnie tak wczorja sobie rozmawialiśmy z mężem, że największy stres to będzie jak się zacznie akcja - taka świadomość, że to naprawdę JUŻ, bo tego nie da się przewidzieć, a potem to już luz... poleci z górki :-)

zdjęcie małego super, a jaka poza!
 
Ostatnia edycja:
Pippi, ja z natury jestem panikarą, a teraz jakoś spokojnie do wszystkiego, co związane z porodem, podchodzę, może przez tą błogą nieświadomość ;)

Marzenko, tylko spokojnie, leki pomogą, już teraz mamy z górki:)

Prześliczny ten synuś Gony!!! I my też mamy takie małe cuda w sobie!
 
Ostatnia edycja:
śliczny maluszek NASZEJ Goni.. wcale nie wygląda na chudzinkę ; cudowny
Marzenko jesteś pod opieką lekarza.. już niedługo, dasz radę
pippi
, ja właśnie pisałam tutaj chyba ze 2 dni temu, że samego porodu się nie boję, tylko uświadomienie sobie, ze to już..

a i wkleiłam eska od wisienki
 
Marzenko, nie stresuj się i nie płacz bo tak dziecku nie pomożesz. Leki bierz i będzie wszystko dobrze. Zobaczysz.

A no i synek Goni super wyszedł na zdjęciu. Ja tam jej już zazdroszczę że ma go przy sobie. :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry