mailuj no, nie bądź taka skromna:-) kiedyś chciałam być dziennikarką a wylądowałam na polonistyce, ostatecznie zostałam teatrologiem:-)
marzenko kochana, nic się nie martw, to już końcówka. Mi gin powiedział, że nerki mają już prawo na koniec ciąży nie być do końca wydolne i pisałam Ci, że też mam jakieś ciała ketonowe w moczu. Ale nie dziwię się, że zapierasz się rękami i nogami przed szpitalem. Ja tak nie cierpię tam być. No, chyba że do rozpakowania, to co innego:-)*
Kociatka to w końcu niedobry ten wymaz Ci wzięli? Mi gin wziął jakiś rozszerzony, ale mówił, że na paciorkowca też będzie...
Czekam z niecierpliwością na usg. Bo jak Staś waży tyle, co Rózia Maqnio to chyba ja nie rodzę;-)
emeczko rzuć trochę tego pysznego hiszpańskiego arbuza, please!
Kurczę, co z tą Gochą????
Corin no co za walnięta ta nauczycielka? Współczuję Sebkowi takiej wariatki.