reklama

Lipiec 2011

Konwalianka jest moment że są do wytrzymania a jest taki moment że jęcze z bólu :-( chciałabym to wszystko przyśpieszyć i koniec:-( przytulić w końcu Lileczkę. Próbuje całą noc się zdrzemnąć ale na nic te moje starania :-(
Kociatka uwierz że oddałabym wszystko byle to już się zaczęło :-(
Marzenko witaj Kochana:* calutką noc :-(

A jak siedzę prosto to aż mnie coś uwiera od środka :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
niestety na to nie mamy wpływu bąbelku, ale dasz radę i tak dzielnie się trzymasz.. wiem, że ciężko usnąć z bólem.. ale nagroda będzie niesamowita.. mam tylko nadzieję, że to jest TEN ból i nie będziesz musiała cierpieć "na darmo"

z tym uwieraniem to i ja tak mam..nie mogę w pozycji prostej tylko lekko pochylona ewentualnie, z tego co mi lekarz mówił, spowodowane jest to faktem, że dzieciątka siedzą nisko
 
Duza szansa, ze sie nie tylko zaczelo Wydrussiu, ale ze i calkiem postepuje. Pospac to sobie raczej nie pospisz, raz z bolu, dwa z emocji. Nospy nie ma chyba co lykac, raczej Ci nie pomoze juz.
Jedyne co moge Ci doradzic, to zebys nie czekala na superregularne skurcze, bo takie moga nie przyjsc az do ostatniej chwili; przynajmniej tyle pisza w madrych ksiazkach.

Uwiera Cie pewnie mala sliczna glowka:-)

Trzymaj sie jakos - wszystkie Ci tutaj kibicujemy!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry