reklama

Lipiec 2011

reklama
Dzień dobry Lipcówki!

Dziękujemy za kciukasy!!! Przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale jak wróciliśmy, to zastała nas ,,niespodzianka”, a mianowicie brak prądu, nawet do domu wejść nie mogliśmy, bo wszystko na pilota, a kluczy oczywiście nie zabraliśmy… Dobrze, że rodzice byli, bo byśmy w samochodzie spali;) No i dopiero łaskawcy przyjechali naprawić usterkę po 7. I jak to ja… telefon miałam rozładowany i do Sis nie mogłam napisać;]

Więc tak… na ktg skurczy brak, szyjka zamknięta i ma nadal 2 cm, wody płodowe się nie sączą i są w normie. Dawidek wszystkie wymiary ma idealne i waży już 2975g, Marcin wygrał zakład, miał racje, że malutki pod 3 kg podejdzie;) Lekarz powiedział, że na poród się nie zanosi:) Z usg termin na 6 lipca, ja mam nadzieję, że urodzi się 4 lipca;) No i śliczny jest ten nasz synuś, już się go doczekać nie możemy:) Kocham go jak szalona! :)

Wydrusia!!! Kochana, jak Ty dzisiaj urodzisz, to ja już spać nie będę chodziła, wczoraj pisałam, że mi się 15 śnił, hehe:) A tak poważnie, kochana, trzymam za Was kciukaski! Mocno Cię ściskam i buuuuuuzi Słoneczko:***

Wisieńka, &&& za Maćka :)

Sis, dobrze, że mnie nie budziłaś;)))

Sestinko,Kociatko, Konwalianko, Marzenko, dziękuję:****

Anetko, witaj!
 
hej kochane,
widzę,że "pracowitą" nocke i poranek wydrussia ma.Kochanie, trzymamy tu wszystkie kciuki!:) Zaraz będziesz pod opieką lekarza i będzie lepiej.
Ja dziś cąłkiem całkiem pospałam, ale przez pól nocy i wczoraj wieczorem czułam taki niepokój w łydkach ze szok. Nie puchną mi ale to i tak zapewne jakies zastoje czy coś Dziwaczne uczucie. Dzis poprosze małża o masaz przed snem.
U mnie szykuje się kolejny leniwy dzień, pranie małej dokończę prasowac a popiorę ochraniacze i takie tam większe gabaryty.
Czekam tez na wieści od Psoty, musiała wczoraj juz byc zmęczona ze nie weszła. I pewnie przed 10 dzis tez się nie zjawi:)
Konwalianka pocę się jak mysz mimo chłodniejszych dni potrafią mnie takie poty oblac ze az zipię.
Ważyłam się rano- nadal między 79/80 ale waha się hihi - wczoraj to nawet wieczorem tylko arbuzowałam i truskawkowałam chociaz na spagetti mnie trzęsło że hej

eee psota - prorok ze mnie żaden;) a z Ciebie dziś ranny ptak:) Ale fajnie ze tak pomyslnie u Was z Dawidkiem wsio. Wszystko macie baardzo podobnie do Nas;)Nawet termin z rozmiarów usg na 6 nam też wyszedł. Ale zobacz, jak przystało na kawalera większy on Nataliki o prawie 100 gram:)
 
Ostatnia edycja:
Hej słońca
wydrussiu
trzymam mocno kciuki, mnie też to wygląda na start Lilianki w objecia mamusi :-) Sama jestem ciekawa co na to lekarz.

Konwalianka, też mam problem z poceniem. Wczoraj zanim doszłam z łazienki do sypialni to juz się nadawalam ponownie pod prysznic a dziś rano powtórka z rozrywki. Otwarte okno nic a nic nie pomoglo.

Dzis rano zobaczylam na bieliźnie chyba kawalek czopa. Było to to zupelnie inne niż wszystko co do tej pory sie tam pojawialo ;-) Zobaczymy, czy będzie tego wiecej. Chcialabym - nie ukrywam, bo to by znaczylo ze do 3 tygodni będzie po zawodach , a wczoraj się nawet umawiałam z koleżanką że wpadnę do niej na poczatku lipca okna jej pomyć (po remoncie) hahahaha

No i przeżyłam dziś rano chwile grozy.
Wczoraj siedziałam na ławce w parku (pod domem w zasadzie) i miałam ze sobą portfel. W portfelu WSZYSTKIE dokumenty. Dowód, prawko, dowód rejestracyjny, wszystkie karty nfz, karta do bankomatu, poprostu komplet.

Dziś rano nie umiałam znaleść portfela. Byłam pewna w 100% że zostawiłam go na tej nieszczesnej ławce. Nawet przeszukałam wszystkie kosze na śmieci w okolicy, w nadzieji że moze ktoś go wyrzucił (z kasy było tam jedynie 30 zl)
Nie było.
Już bylam ubrana żeby leciec na policje i do banku pozastrzegać wszystko, ale jeszcze pomyslalam o starej torebce. Słuchajcie, nie mam pojęcia po co go tam włozyłam, nawet nie wiem kiedy to zrobiłam.

Coś pisałyście o zanikaniu komórek mózgowych, mnie już chyba niewiele ich zsostało....
Wazne że mam ten portfel.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry