Mart81 Nic się na razie nie martw, mnie lekarz tez tak nastraszył, byłam nawet na badaniu krwi biochemicznym. Co prawda przeziernośc wyszła mi 2,3mm w 12 tyg (moja kruszynkami miała wtedy 51mm, ale lekarz tak mnie nastarszył, że na drugi dzień już byłam na badaniu krwi w klinice.. po kilku dniach poszłam do innego lekarza, poniewaz moj miał urlop i tam dowiedziałam się że moje dziecko ma przezierność jak najbardziej w normie, bo 1,2 mm i troszkę mi o takich lekarzach niekompetentnych opowiedział..
wczoraj byłam po moje wyniki badań biochemiczne u mojego lekarza.. wyniki wyszły lepsze niż z usg ale i tak powyżej normy. Z usg wynikało, że mam szanse urodzenia dziecka z zespolem downa 1:222, a teraz z krwi wyszło ze 1:430 wiec niby lepiej ale w moim wieku powinno być jakoś 1:1000 więc mowił mi że da mi skierowanie do poradni genetycznej i wtedy mam zdecydować czy chce amniopunkcję.
Zapytałam czy zrobi mi rownież usg, no i zrobił. dzidzi miała 6,7 cm i przezierność wyszła mu okolo 1,88 więc w normie i wtedy obliczył mi to ryzyko na 1:1600 więc jak najbardziej w porządku, a nawet lepiej niz ryzyko podstawowe..
Ale zastanawia mnie dlaczego i tak wyszło mu więcej (prawie 1,9m) niż u poprzedniego lekarza (1,2mm) nie wiem skąd się biorą takie rozbiezności!
Więc wczoraj powiedział mi że mam przyjć nie poźniej niz w 19 tyg żeby jak co to jeszcze zdążyc zrobić odpowiednie badania, jakby coś było nie tak..
A tak na marginesie wczoraj za to badanie zapłaciłam 250zł! bo te badania krwi dużo kosztują.
Ja juz sama nie wiem do kogo chodzić i kto ma tu racje. Dlatego nie ma sie co martwić na zapas!