reklama

Lipiec 2011

sis ogromniasty :* ale dla mnie zmaltretowałaś kwiatka :-D :zawstydzona/y: kochana jesteś :*
Niczka szanuję Twoją decyzję ale wiesz nie tylko Tobie nie jest łatwo pomyśleć same pozytywy o porodzie ;-) pamiętaj,że każda z nas ma jakieś obawy i niepokoje z tym związane ,poprostu staramy się wierzyć w to,że będzie ok bo na bank będzie a ja myślę,żebyś miała wiekszy dystans do postów bo czasem serio bardziej można się nakręcić dl;atego ja niektóre omijaj szerokim łukiem przeczytam ale mi wylatują z myśli,bo każda z nas inaczej to wszystko odczuwa ,ma innyy próg bólu nie bój się bedzie wszystko super !!!! Buziamyyyy
 
reklama
em_ka - nie płacz, szkoda łez i nerwów.. Najważniejsze, że wszystko OK, gdyby coś było nie tak to na pewno by się lekarz bardziej rozgadał.. Lepiej bierz się za ćwiczenia, żeby pomóc małej się przekręcić ;)
Wisieńka - czyli jesteś następna w kolejce? Ja słyszałam, że czop może odejść nawet tydzień czy dwa przed porodem. Chyba nie ma reguły..
psotka, widzę że sobie nie odmawiasz przyjemności ;)
Corin, dzięki za linka, ja na pewno sobie przeczytam w wolnej chwili!

Ja już byłam w szpitalu i zrobiłam ten wymaz. Ginka była taka szybka, że ja w ogóle nie zauważyłam i nic nie poczułam. Kazała mi schodzić z fotela, a ja zdziwiona się pytam czy to już? :) A myślałam, że to nieprzyjemne będzie. Wyniki będą za tydzień.
Wpadłam do domu zjeść kluseczki z truskawkami i zaraz jadę do okulisty.
 
reklama
Corin, ja chyba od soboty jakaś płaczliwa się zrobiłam, przy okazji jeszcze wredna i złośliwa, samej mi głupi przed sobą, ale co zrobić...

Margerita, Dodi, oczywiście &&&&&&&&&

Wydrusia, wow spory dzieciaczek ponad 4kg :-)
Magia, &&& za wizytę, ale ten antybiotyk bym wzięła na Twoim miejscu. Ja też brałam ostatnio, bo to dziecku nie zaszkodzi, a lepiej żebyś była zdrowa już na całą akcję :tak:
Wisieńka, ja wiem tylko, że moja siostra rodziła jakieś 3 tyg po zgubieniu tego czopka, więc kurka różnie bywa...
Emka, oj też bym się wkurzyłam zresztą moja dzisiejsza wizyta tez doprowadziła mnie do płaczu...

No więc po 3 tyg czekania na wizytę i 2 godzinach w kolejce dowiedziałam się iż sprzęt do KTG się zepsuł i nie zrobią zapisu :wściekła/y: Oczywiście się wściekłam i pytam co teraz, to gin mi mówi, że wysłałby mnie na IP ale tam też im padło akurat KTG. :wściekła/y::wściekła/y:Potem mnie zbadał, pobrał te wymazy i stwierdził, że USG też nie będziemy robić bo było ostatnio. Po za tym jego zdaniem spokojnie spotkamy się jeszcze na wizycie 6 lipca, czyli 5 dni przed terminem. Moja szyjka długa i nie zapowiada się na rozwiązanie. Generalnie oprócz tego, że mała żyje (położna sprawdziła tętno) nic się nie dowiedziałam. Mówie Wam byłam tak zła, że siedziałam i ryczałam. Trochę mi przeszło po lodach i MCu ;-)

Weronika,
Ty najlepiej wiesz, co masz robić, jeśli będie Ci się łatwiej wyluzować i nabrać sił przed porodem nie czytając to tak zrób. My będziemy pamiętać i czekać na Ciebie. I dobrze wiesz, że zawsze możesz odezwać się nawet na PW jak będziesz chciała z którąś pogadać. Tulę i przesyłam buziakidla Ciebie i Waldiego :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry