reklama

Lipiec 2011

Hej dziewczęta.
Ja bym wam się z chęcią wepchała w kolejkę :-D Ale coś się obawiam że będę miała problem jak moja siostra... Miała termin na 21.06 a urodziła dopiero wczoraj po wywoływaniu bo małej było bardzo dobrze u mamy.

Jakoś cienko idzie mi odnajdowanie się w tym kto co powiedział... Któraś wspomniała o nie spakowanej torbie... mogę dołączyć:-D Ja tez mogę się obudzić z ręką w ...:-D Codzien mówie sobie że jutro się spakuje i jakoś nie mam weny.
Mam dzis wizyte na 15 ale nie pojadę bo nie mam samochodu a nie chce mi sie siedziec później ponad 2 godziny czekajac na autobus. Pojade w czwartek albo w piątek. I tak sie juz nic ciekawego nie dowiem od połoźnej tylko zmierzy mi ciśnienie, glukoze, wage,tentno małego i mój brzuchol. Ewentualnie znów zaproponuje po porodzie założenie spiralki:szok:
Wypiję kawkę i ruszam do sprzątania po weekendzie :-)
 
reklama
Em_cia, ja nie wiem jak się ma stopień łożyska do terminu porodu;)
A co do zajęć w ciąży, to masz rację, jeśli czujesz się na siłach, to dlaczego nie:) Na basen też bym sobie poszła, ale nie chcę ryzykować infekcji.

Magia, śliczny ten Twój synuś! A z zółtaczką dacie rade;)

Dziób, witaj!
 
Ostatnia edycja:
ja sobie jakoś radzę ze stopami, ale śmiesznie to wyglada...miska wody, ja na kanapie i sobie wykręcam te nogi w każdą możliwą stronę heh...ale efekt jest:):)

psota, przekazałam jej:) dzięki, moze w końcu do niej dotrze:):):)

Ja też wyjściowa...włosy myje też częściej, co nie pójdę w tłustych hehe

Dodi jakbym o sobie czytała :-D
Pozycję do szorowania nóg mam identyczną - trochę się trzeba nawykręcać nogami ale skutkuje :-)

A co do mycia włosów, dzisiaj wstałam rano i myślę "umyć włosy czy nie umyć" popatrzylam w lustro i myślę sobie, że nie, umyję jutro. A chwilę później taka myśl "boże, żeby tylko dzisiaj nie urodzić jak włosy mam myć jutro" :-D:-D
 
O matkooo ale siatek przytargałam z warzywami i owocami :-D:-D pani na targowisku chciała mi tą walizeczkę na kółkach sprzedać ocipiała chyba ,że będę z takim czymś śmigała :-D:-D
emeczka sportswomenko normalnie w siatę bym nie pomyślała żeby grać :-D szacun wielki :-D mała się obróci zobaczysz ;-) i wiem co czujesz z myślą o CC :dry: też nawet mi się nie chce myśleć,że mała mogłaby moja znów się przekręcić :dry: cięcie fujjj już nawet na samą myśl coś mi się robi ale czasem tak bywa i wyjścia nie ma echhh
sis u mnie na wsi jest budka taka z goframi bo ja sprzętu takiego do goferków w domciu nie posiadam :zawstydzona/y::-D a Michalina dokazuje strasznie aż boli cholerka jasna:-D
 
Hello znowu!

też przytargałam owoców, ale i tak nie wszystko kupiłam, co bym chciała, bo nie doszłabym do domu....

tak a'propos zaplanowanych cesarek, to własnie do mnie napisała koleżanka, która tak, jak ja miała zaplanowaną cesarkę na 7 lipca - urodziła dziś w nocy i z tego co pisze to raczej naturalnie (miała mieć cesarkę na zyczenie)..... więc nie znamy dnia ani godziny.... :)
 
no to nie spałam od 3 do 7 ( prasowałam małe ciuszki, jadła i parałam hehe) a po siódmej odpadłam na kanapie przed TV i wstałam o 11 . I czuję się ok.:)
psota na pewno po dzisiejszej wizycie uśmiech będziesz miała od ucha do ucha;)
Em_ka przed kupnem sprawdzałaś opinie? co za pech z ta wysyłką
maqnio 3 mam kciuki- no niech ta Twoja skarbina się już nie leni:)
gon1a zakładaj nowe wątki będziemy czerpać Twą mądrośc i doświadczenie:) bo ja zielona hehe
corin mdłości opanowałaś czy woreczki pełne?
wydrussia my tez z małżem wzdychaliśmy do łóżeczka i patrzyliśmy na karuzele ( jeszcze nawet bez baterii;)
dodi jak tam " małżeńska aklimatyzacja"? ty podłóg nie myj na poród tylko fiki miki teraz hehe

miłego dnia lipcóweczki!
a propos łożyska- wazne sa przepływy i mała ilosc zwapnien- jak III łozyska to normalne na tym etapie- IV jakby było to trzeba ponoc rozwiazywac szybko ciaze. PYtajcie na usg. mi ginka mówiłą tydz temu ze mam ładne i wydolne łozysko

balkan nie stresuj mnie;)
 
Ostatnia edycja:
A co z Mimi? Miała tę cesarkę już?
Psotka Dzięki:-) Staś każdego dnia ma jaśniejsze włoski i wszyscy mówią, że to miesięczny niemowlaczek:-D
 
Ostatnia edycja:
Sis, a Ty następna szalona po Em_ci naszej, maraton z siatami urządzasz, hehe;)
No cóż… ja pożyczyłam gofrownicę od mamy, także moje gofry były w kształcie myszki miki, bo on taką kupiła, żeby Tomuś wcinał, hehe;)
Niech maleńka kopie, ja tam się cieszę, jak Dawidek daje czadu, muszę się nacieszyć tymi kopniakami;)

Sestinko, dzięki:*

Magia, niech rośnie chłopak, duuuży i zdrowiutki! :) A Łukaszek był u Was w szpitalu?
 
Ostatnia edycja:
hej

ja jeszcze w piżamce...:zawstydzona/y: dołączam do klubu susłów;-) ale sobie myślę rano: po co mam się tak zrywać nieeee pośpię jeszcze... i myk na drugi bok:-)

magia fajnie ci że masz już Stasia przy sobie:-):-) żółtaczka to prawie standard... pobędziecie dłużej w szpitalu, ponaświetlają malucha i już - przynajmniej mają to pod kontrolą na miejscu
a jak ci w tym szpitalu? bo wiesz, że jestem zainteresowana, bo to też mój będzie - mam nadzieję

dodi, em-ka stopień przy łożysku nie oznacza niestety terminu, tylko stopień "zużycia" i starości łożyska od I do III chyba, ja mam teraz II, choć ważne są może nawet bardziej prawidłowe przepływy w pępowinie
 
reklama
Psocia był:-) Co prawda kłamał, że ma 7 lat, a ma 6:-D Ale go wpuścili. Jestem zakochana w obu synkach teraz:-)
Pippi szpital super. Naprawdę świetna opieka i organizacja na każdym oddziale. I moja położna sprawdziła się rewelacyjnie!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry