Witam i ja- jak na mnie to całkiem przyzwoita pora ( moze dlatego, że małzonek wstawał dzis pozniej to i mi się lepiej spało- pomijając upierdliwe muszysko bzyczące nad ranem nad uchem wrrr)
Alexandraa dzięki za wieści od Mimi - fajnie, że już jej w naszym imieniu odpisałas

Ciekawe co przyniesie dzień....wczoraj wieczorem troszkę widzę poszalały brzuszki i doopki

- może dziś się coś wykluje
psota Ty siedź grzecznie i czekaj do 6

oby z rana hormonki o mdłościach Ci nie przypominały - mnie hormonki odbijały wczoraj równo ale tak nastrojowo bardziej- powarczałam na męża- ale dzielnie znosi hehe
dziś zostaję na część wieczoru ( mam nadzieję ze nie nocy) sama- maż i szwagier maja firmowa imprezę grillowo-integracyjną jakies 50 km od nas. Na szczęście jadą pryw. transportem wiec nie będą musieli czekac na nocny autokar, który ma byc dopiero o 2 podstawiony. Ma przyzwolenie na jedno piffko
ależ tu spokój- kurczę naprawdę się dziś coś wykluje! ja Wam to mówię

i to nie jedno hahah