• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2011

Katerina, szczesciaro, trzymam kciuki, wieczorkiem pewnie utulisz malenstwo :-)

Mailuj, jak u ciebie?

Danusiu, faktycznie jakos mi umknelo...

A ja odpadlam na kocu, gadalam z mezem, tu czytalam i nagle juz mnie nie bylo :-) obudzil mnie tera pies, ktory przyniosl zabawke, no bo jak to tak... Pani na dworze i sie z nim nie bawi?
 
reklama
Katerina, mailuj, zazdroszczę Wam brzuchatki!! ale sie cieszę, że nie musicie tak dlugo czekać jak ja...bo zwariować idzie..

Ja juz prawie "zrobiona" jeszcze tylko prostować włosy i "znowu" moge isć rodzić hehe.. kurcze ja sie chyba nie doczekam nigdy....tylko o tym myślę ciągle, o niczym innym już nie umiem..

dziś idziemy na moja ostatnią wieczerzę do restauracji, bo jutro to już szpitalne obiadki mnie czekają... ale coś i tak nie mam apetytu...chyba z tych nerwów już..
 
ale sie dzieje.. katerino - powodzenia życzę.. już za moment będziesz tulic maluszka..
mailuj oby to było też i u ciebie TO!

a my nadal walczymy z boleściami mojego robaczka..:-(
 
Witajcie mamuski kochane i babelki

My juz jestesmy w domku tak sie ciesze , jak bedze miała chwile to was poczytam , czujemy sie obie bardzo dobrze , malutka je i spi jest bardzo grzeczniutka , mam problemy z pokarmem ale dostawiam cały czas i zaczyna sie pokazywac coraz wiecej
Pozdrawiam was wszystkie mamuski z maluszkami i te nie rozpakowane
 
Hej Mamuski

Katherina, Majluj - kciukasy dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!

Takie to dziwne, ze jutro mam urodzic, ciagle w to nie wierze. Wydawalo mi sie, ze dopadnie mnie "z nienacka", a tu nic - zero zaskoczenia bedzie, planowana wizyta w szpitalu. No, chyba ze jeszcze zacznie sie samo do jutra, ale szczerze w to nie wierze.

Idziemy na ostatni obiadek we dwoje, kochamy sie i robimy miejsce na kolyske - taki jest plan dnia:-)

Buziaki dla wszystkich
 
Katerina Mailuj trzymam kciuki.
Konwalianko ja mam chyba ten sam problem ze Stasiem.Wczoraj wieczorem okropnie krzyczał przez godzinę. Ma koszmarne gazy, strzelające kupki i ulewania, a nawet wymioty. Zastanawiam się czy to nie kolka już. Bo dietę trzymam ścisłą - gotowane, bez mleka, jajek i wszelkich alergenów. W szpitalu jadłam wszystko i było dobrze. Teraz koszmarek. W poniedziałek będziemy u pediatry to zapytam. Mam w domu Infacol (bardzo pomagał Łukaszkowi na gazy), Saab Simplex (podobno najlepsze kropelki na kolkę), ale wszystko od ukończenia pierwszego miesiąca:-(
 
Magia, ja podaje małemu bobotik mimo, ze pisza, że sa od 26 dnia życia. daje pół porcji kropel.. i nie mam pojęcia czy to kolka czy coś innego, bo wczoraj było dobrze a teraz mały znowu się wierci i płacze a jadłam to co zwykle..

czy ktoś wie ile trwa produkcja mleka z tego co się zje?? jaki to czas jest potrzebny aby przerobić np.banana na mleko?
 
konwalianko nie wiem, ile trwa przerobienie jedzenia na mleko. Ale np. alergia u Łukaszka była podstępna i przez tydzień (a nawet dwa) wychodziło uczulenie np. na jogurt mimo, że już go nie jadłam przez ten czas. Może i ja awaryjnie podam dziś wieczorem Stasiowi infacol w razie czego. On był niezły, Łukaszek miał dużo mniejsze boleści kolkowe dzięki niemu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry