Dzień dobry mamuskom. U mnie wszystko po staremu- skurczy brak, psychika siada. pobudki w nocy co godzinke na siku. Ostatnio chodzi za mną taka myśl, a własciwie obawa, że czasem zapomnę ze mam dziecko i nie wstanę do niego w nocy. bo ja z natury spioch jestem , a w wnocy to czasem robię rzeczy, których wogóle potem nie pamiętam. no i boję się ze nie wstanę na płacz małego i go nie nakarmie, bo bedzie mi się wydawac żejuż to zrobiła. ja naprawde jak jestem spiąca to robię różne dziwne rzeczy....Jak byłam małą, to wstałąm, otworzyłąm lodówkę, wyjęłam słoik z sałątką, włożyłam do niej widelec, wyszłam na podwórko, zrobiłam rundkę dookoła niego i wróciłam spac. rodzice to widzieli...Zgroza.... Teraz co prawda, az takich akcji nie mam ale słąbo kojarze swoje nocne poczynania.
Zyczę wam spokojnego dnia i jak najmniej problemów z dzieciątkami.
Ahh, kiedy ja do Was dołączę......
Corin, oby jak najwiecej takich nocek....