halo!!
tak wiem godzina jest chora...nie spie od 2:30. ja nie wiem co sie z tym dzieckiem dzieje...pieknie wieczorkiem zasypia, spi ok 3-4h potem butla na spiocha, zasypia w 2 minuty, a kolejna pobudka ok 2;00-3:00 i zero snu potem. szlag by to trafił. najgorsze ejst to, ze Mała nie wybudza sie na karmienie, (od tej 23:00, 24:00 nie zdązy zgłodniec, pociąga dwa, trzy łyki i tyle z jedzenia. po prostu nie spi, marudzi, ciagle smoka wypluwa a jak juz wypluje to włacza syreny ze wypluła i co chwila trzeba podchodzic i jej go dawac. ona nie moze zasnac potem ok4:00-5:00 zaczyna byc głodna, dopija mleko i znowu nie spi, oczy wielkie, gada do siebie jest tak rozbudzona jakby był srodek dnia.zachodze w głowe o co kaman i co ja wybudza. sucho ma, temp. w pokoju optymalna, cicho, ciemno. Kurcze co za egzemplarz. zmeczona jestem. juz nie wiem co mam robic.teraz smieje sie w głos i gada na maxa.moze gdyby w dzien sporo spała to tłumaczyłabym sobie to tym, ze nie jest zmeczona, ale ona w dzien prawie wogóle nie spi, max. 1h w ciagu całego dnia. i co ja ma z tym dzieckiem robic...
do tego własnie okres dostałam. super.
mam nadzieje ze chociaz Wy spicie:*
edit 5:26 - mała zasneła o4:55 i obudziła sie o...5:15..juz nic wiecej nie pisze...